8.3 C
Szklarska Poręba
wtorek, 26 października, 2021

PSZOK-u nie ma, winnych też

19 kwietnia odbyła się komisja Rady Miejskiej, na której na wniosek radnych gościł Robert Tarsa, prezes Karkonoskiego Centrum Gospodarki Odpadami. Na spotkaniu próbowano wyjaśnić, jak doszło do zamknięcia PSZOK-u. W oczach mieszkańców odbyło to się właściwie z dnia na dzień, wszak informację o zamknięciu punktu zbiórki Miasto Szklarska Poręba podało dzień przed jego zamknięciem (26 marca). O tym, że w gminie wiedziano dużo wcześniej o szykującym się zamknięciu punktu mogliście Państwo już >>>przeczytać w GŁOSie.

Na spotkaniu słów padło dużo, ale informacji niewiele. Tak prezes Robert Tarsa, jak obecny na komisji zastępca burmistrza Zbigniew Misiuk, główną przyczynę obecnego stanu rzeczy upatrywali w podziale działki i niepoinformowaniu o tym KCGO. Czyli znów wzięła górę sprawdzona metoda, że najprostszy problem trzeba przedstawić w jak najbardziej zawiły sposób, aby powstało wrażenie, że nie ma winnych, a PSZOK zamknął się sam.

Jedno, co warto podkreślić w tłumaczeniach prezesa KCGO, to to, że PSZOK został przeniesiony przez gminę na górny teren działki przy ul. 1 Maja bezprawnie. Gmina i KCGO nie mają protokołów przekazania nowej lokalizacji. Niemniej, zdaniem burmistrza Misiuka KCGO było zadowolone z przeniesienia, bo “mieli bliżej”. Na nowym miejscu poprawiła się jakość funkcjonowania PSZOK-u. Jednak pozostaje to zasługą przede wszystkim pracowników prowadzących punkt, a nie przenosin.

Oddajmy głos burmistrzowi Misiukowi, bo naprawdę warto: “Byliśmy przekonani, że to miejsce nowe (oddalone o) 100-150 m spełnia wszystkie wymogi. Zostaliśmy zaskoczeni sytuacją, gdy okazało się, że lokalizacja nie spełnia niezbędnych wymogów. Kierujący KCGO zlecili przygotowanie opracowania, które pozwalało sądzić nam, że będą spełnione wszystkie wymogi z funkcjonowaniem PSZOK-u. To, że numer działki się nie zgadza, dowiedziałem się po fakcie, (gdy) nie wydano zgody na pozwolenie.” 

Krótko mówiąc, gmina zrzuca problem na inny podmiot, choć ten prowadzi działalność na jej gruncie oraz nie kontroluje w ogóle, czy KCGO robi to w zgodzie z obowiązującymi przepisami i wymogami środowiskowymi. Jest to o tyle kuriozalna sytuacja, że radca prawny sprawujący opiekę prawną nad pracą Urzędu Miejskiego zasiada w radzie nadzorczej KCGO. Przepływ informacji pomiędzy gminą a KCGO jest na żenująco niskim poziomie, a o jakości opieki prawnej w UM to niech się już wypowie zamawiający usługę.

Przez 6 lat funkcjonowania PSZOK-u nikt w UM nie wiedział, jak ma funkcjonować PSZOK. Gdzie była gmina? Dlaczego KCGO nie pilnowało wymogów formalnych, jakie powinien spełniać punt selektywnej zbiórki?

Obecnie miejsce na PSZOK jest przygotowywane w ekspresowym tempie zgodnie z przepisami. Jednakże punkt będzie tylko tymczasowy. Docelowa lokalizacja ma stać się przedmiotem konsultacji.

Zaniedbania władz gminy i spółki współodpowiedzialnej za gospodarkę odpadami w Szklarskiej Porębie doprowadziły do tego, że póki co z odpadami musimy jeździć do Kostrzycy. Prezes Tarsa powiedział, że nie tylko Szklarska Poręba nie ma PSZOK-u. Owszem, ale ma najdalej spośród wszystkich gmin Związku Gmin Karkonoskich do Kostrzycy. Krótko mówiąc, mieszkańcy gminy, która ma najwyższą stawkę za śmieci w Polsce nie mają dostępu do PSZOK-u na swoim terenie i muszą wywozić nieodbierane odpady w miejscu zamieszkania 25 kilometrów od miasta.

 

 

 

Piotr Kozioł

 

 

Marcin Michałków

 

 

Radek Przybylski

 

 

Michał Pyrek

 

Poprzedni artykułDzień Ziemi
Następny artykułSerial wyborczy c. d.
- Reklama -

5 KOMENTARZE

  1. Ludu Szklarskiej Poręby obudź się! To, co u was się dzieje, to wygląda jak odległa galaktyka rządzona przez grupę ograniczonych umysłowo trolli. Gdzie godność i mądrość mieszkańców jednej z najpiękniejszych miejscowości w Polsce? Czy nie widzicie i nie czujecie, że wasza władza lokalna idzie na przeczekanie, a jej poczynania nijak się mają do działań na rzecz mieszkańców i ich dobra? Czytam wszystkie artykuły i ogarnia mnie przerażenie co będzie dalej, jak daleko posuną się władze Szklarskiej Poręby w swoim egoistycznym działaniu, bezmyślnym a niejednokrotnie na granicy prawa. Gdzie jest nadzór Rady Miasta? Gdzie u was mieszka prawo? Szkoda, aby tak piękna dolnośląska perła Karkonoszy stała się siedliskiem betonu, marnych dróg i dojazdów i śmietnikiem. Turyści na pewno wtedy nie przyjadą.

  2. Za taki burdel odpowiedzialni winni być wylani na zbity łeb. Radca prawny, który nie wie że nadzorowany przez miasto PSZOK działa nieprawnie. Ktoś podjął błędne decyzje, a odpowiedzialnych nie ma. Najlepiej zwalić wszystko na PIS i Kaczyńskiego teraz to stało się normą. Jest jak zwykle w Szklarskiej od wielu lat. Nikt za nic nie odpowiada, bo przecież mieszkańcy i tak wybierają zawsze prawie tych samych łącznie z burmistrzem.

  3. Pani Ewa w swoim komentarzu pyta, cytuję: “Gdzie u was mieszka prawo?”. Główną siedzibę prawo powinno mieć w gabinecie burmistrza i głowie radcy prawnego. Czy tak jest w rzeczywistości? Odpowiedź pozostawiam Państwu. Jeżeli takie miasto jak Szklarska Poręba kolejną kadencję zarządzane jest na poziomie PGR-u w Koziej Wólce to efekt może być tylko jeden – katastrofa.
    P.S. Dziękuję wszystkim wyborcom “Naszego Mirka” za tyle szczęścia i radości, jakie daje nam urzędujący burmistrz wraz ze swoją ekipą. Świetnie się spisaliście Szanowni wyborcy. Proponuję trzecią kadencję i pomnik dla burmistrza, najlepiej w okolicach PSZOK-u.

  4. Ludzie nie narzekajcie przecież kładą kostkę na pszok-u, będzie pięknie na 2-3 lata. Robota robiona jak na ul. Klimatycznej, czyli bez korytowania na 15 cm podbudowy. Ale i tak ją odbiorą. Czy nasi radni są tak bezradni, że nic nie widzą, tu jest potrzebne działanie. Burmistrz i tych dwóch starszych panów i tak będą się cieszyć z fuszery.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje