11.1 C
Szklarska Poręba
czwartek, 23 maja, 2024

Urzędowa samowola

31 marca bez zgody właściciela działki gmina wycięła drzewa na nieswojej działce korzystając z wynajętej za pieniądze publiczne firmy zewnętrznej. Wycinkę poprzedził  przetarg, czyli zamówiono usługę dla działki, na której nie rosną drzewa. Chwilę przed rozpoczęciem wycinki właściciel działki interweniował u pracownika gminy odpowiedzialnego za drzewostan miasta, jednak wycinka była kontynuowana. Drzewa rosły nad brzegiem potoku Kamieńczyk na tyłach restauracji “Karczma Karkonoska” w sąsiedztwie działki gminnej. Ich usytuowanie zostało określone przez urzędnika “na oko”. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, iż zezwolenie konserwatora zabytków na wycinkę drzew obowiązywało do 28 lutego. Dodajmy, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt w terminie od 1 marca do 15 października nie powinno się wycinać drzew ze względu na ochronę siedlisk lęgowych ptaków. Tak wygląda ochrona środowiska w Szklarskiej Porębie.

Powyżej zdjęcia wykonane po wycince. 

Po wycięciu drzew na działce 217/7 (działka miejska ma nr 217/5) właściciel sprawdził w starostwie w wydziale geodezji faktyczny przebieg granic działki. Na mapie były oznaczone wycięte drzewa, czyli urzędnik mógł uniknąć pomyłki. Właściciel interweniował w miejscowym Urzędzie Miejskim wskazując na błędy zawarte na mapce poglądowej. Do tego, skoro okazało się po wycince, że to były jednak Jego drzewa, został automatycznie właścicielem drewna i musiał je uprzątnąć oraz zeskładować. W zastępstwie wyciętych drzew dokonał nowych nasadzeń. Pozostałości po pniu bliżej ulicy musiał wyfrezować. Oprócz utraty drzew właściciel poniósł dodatkowe koszty. Właściciel zgłosił sprawę nielegalnej wycinki na Policję, która po pobieżnym zebraniu materiału dowodowego przekazała sprawę do jeleniogórskiej Prokuratury Rejonowej. Prokuratura Rejonowa wydała odmowę wszczęcia dochodzenia. Na spotkaniu w Urzędzie Miasta z burmistrzem Mirosławem Grafem właściciel działki usłyszał, że co prawda urzędnik się pomylił, ale o zadośćuczynieniu nie ma mowy. Pańskie konie stratowały zboże, ale Pan za nie zapłaci. Folwark Szklarska Poręba, pierwsza połowa XXI wieku.

Dlaczego osoba nadzorująca pracę urzędnika odpowiedzialnego za drzewostan w Szklarskiej Porębie nie wstrzymała wycinki (wg właściciela po jego interwencji urzędnik wskazujący drzewa firmie wycinkowej kontaktował się z innym pracownikiem UM)? Skąd taka pewność siebie, która ociera się wręcz o arogancję? Czy mieszkaniec Szklarskiej Poręby to z definicji wróg dobrostanu urzędniczego?

O pomyłki najłatwiej, gdy górę bierze rutyna i przesadna pewność siebie. Jeleniogórski konserwator zabytków wydaje zezwolenia na mapkę z geoportalu, a wizji terenowej nie przeprowadza. Ba, nawet nie wymaga mapy geodezyjnej. Urzędnicy miasta Szklarska Poręba organizują wycinkę drzew w mieście bez przeprowadzenia inwentaryzacji zasobu, “na oko” określając granicę gruntów miejskich. Policja z posterunku w Szklarskiej Porębie zbiera dowody nie przesłuchując ani urzędnika, ani właściciela działki, ani właściciela firmy prowadzącej wycinkę. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze odmawia wszczęcia postępowania przygotowawczego w niniejszej sprawie stwierdzając, iż zarzucanego czynu nie popełniono.

Obywatelu, jesteś zbędny. Rzecznik rządu Wojciecha Jaruzelskiego Jerzy Urban na pytanie dziennikarza o konsekwencje międzynarodowych sankcji po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce odrzekł, że “rząd się wyżywi”. Czy coś się zmieniło?

Mieszkańcu, jeśli spotkało Cię coś na podobieństwo sprawy nielegalnej wycinki drzew, przyjdź jutro, tj. 28 sierpnia, na godzinę 16-17.00 na ul. 1 Maja przy moście nad potokiem Kamieńczyk. Przed kamerami telewizji Polsat w programie “Interwencja” będziesz mógł zabrać głos.

 

2023 Redakcja

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
- Reklama -

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje