7.1 C
Szklarska Poręba
wtorek, 26 października, 2021

Radny to wybór

Jeśli Mieszkańcowi generalnie podoba się życie w Szklarskiej Porębie, to nie ma powodów do narzekania, czy tym bardziej do krytykowania Burmistrza. Rzecz w tym, że chyba nie mieszka tu nikt taki, komu wszystko pasuje, kto żyjąc tu na co dzień jest szczęśliwy, uśmiechnięty i nic by nie zmieniał, bo tu jest idealnie. No, może za wyjątkiem kilku osób, które znacznie przyczyniają się do zabudowywania każdego skrawka ziemi, robiąc na tym pokaźne interesy. Moim zdaniem fajnie by było, gdyby zadowolenie z mieszkania w tym pięknym miejscu odczuwała większość szklarsko-porębian, którzy tutaj mają swoje centrum życiowe.

Głównym zadaniem Burmistrza  powinna być jak najskuteczniejsza poprawa życia wszystkich Mieszkańców. Z kolei każdy Mieszkaniec ma prawo do wyrażania niezadowolenia w przypadku, gdy jego oczekiwania wobec Burmistrza nie są spełniane. Co wtedy może zrobić Burmistrz? Zmobilizować się bardziej i działać skuteczniej, lub też utwierdzać Mieszkańców, że więcej zrobić się nie da, i że ogólnie to jest całkiem super. Jeśli wybierze opcję numer 1 – wraz ze wzrostem skuteczności będzie rosła Jego opinia w oczach Mieszkańców, chociaż ta droga jest trudniejsza, bo trzeba się narobić. Przy opcji numer 2 – działania Burmistrza koncentrują się mniej na rozwiązywaniu problemów, a więcej na tworzeniu własnego, korzystnego wizerunku.

Co mogą zrobić Radni? Przy opcji numer 1 – działać wspólnie z Burmistrzem, służyć wsparciem, spotykać się w ramach komisji i dyskutować, wymieniać zdania i poglądy, współpracować w poszukiwaniu rozwiązań i wytyczaniu kierunku rozwoju Miasta. Przy opcji numer 2 Radny ma wybór. Może popierać Burmistrza bez względu na marne efekty jego pracy, lojalnie i bezrefleksyjnie, dbając tym samym o własny spokój i dobre stosunki z Burmistrzem na poziomie osobistym. Może też przyjąć postawę bardziej krytyczną, chociaż konstruktywną, wytykać błędy i zaniedbania, domagać się większego zaangażowania nie akceptując pozornych ruchów, stawiać wyżej poprzeczkę. To jest trudniejsza droga, która przysparza mniej przyjaciół, niż poklepywanie się po ramionach. Wymaga odwagi cywilnej i dużo więcej zaangażowania.

Natomiast mądrością Mieszkańców powinno być przemyślane wybieranie tych, którzy będą decydować o losach Miasta, bo i tutaj też można podejść do sprawy dwojako. Można wybrać losowo, według wizerunku, po znajomości, z polecenia, poproszenia itd., albo najlepiej olać sprawę, bo i tak będzie bida. To jest opcja prostsza. Można też decydować bardziej świadomie i zadać sobie pytanie, co zrobić aby zmienić los Szklarskiej Poręby na lepszy? Może jest ktoś, kto też chce poprawy, ma pomysły, mówi z sensem, nie brak mu poświęcenia i zapału?

Takiego podejścia życzę każdemu, chociaż to też wymaga zaangażowania, bo takich ludzi trzeba szukać, najlepiej poznać, pogadać. Dobrze samemu się orientować w sprawach swojego Miasta i od czasu do czasu poświęcić na to trochę uwagi. Do tego potrzeba mieć w sobie odrobinę wiary, że może być lepiej, bo niestety, ale samo się “lepiej” nie zrobi, to jest pewne.

 

Tekst radnego Radka Przybylskiego publikujemy jako komentarz do artykułu >>>”Czy radny jest bezradny?”

 

 

 

 

2021 Radek Przybylski

Poprzedni artykułCzy radny jest bezradny?
Następny artykułSpacer badawczy po Dolnej
- Reklama -

1 KOMENTARZ

  1. W szklarskim samorządzie jest marnie, również dlatego, że od dawna działa ten sam schemat – radni nie potrafią stworzyć i utrzymać sprawnej komunikacji społecznej na linii radny – mieszkaniec. Nie było i nie ma żadnych spotkań radnych z zainteresowanymi mieszkańcami. Okazjonalne rozmowy na ulicy nie wystarczają. Klikanie na fejsie to zabawa lub ledwie sygnalizowanie spraw. Radny MUSI znaleźć czas na takie relacje. Ludzie w większości są zabiegani i nie mają głowy do jałowych ruchów. Gdyby nauczyć ich, że ZAWSZE o tej samej porze w tym samym miejscu odbywa się spotkanie radnego z jego okręgiem, to zaczęliby przychodzić. Spotkania niezbyt częste, 1x w miesiącu jest akurat. Regularnie, z żelazną konsekwencją i punktualnością. Przymilanie się do elektoratu w kampanii wyborczej staje się irytujące w porównaniu z byle jaką aktywnością radnego. Ludzi interesują dziury w chodnikach i tylko czasem problemy w makro skali, jak obłąkana polityka bezkarnych deweloperów. Wszystko jest jakoś ważne. Radny musi umieć się w tym poruszać. Może się zorganizować grupowo, z innymi radnymi. Nie wolno robić show, tylko pracować. Z ludźmi i między ludźmi.
    To nie jest jedyna metoda doskonalenia relacji społecznych, ale najprostsza praca u podstaw. Knajpa, ciastko, kawa, piwo… Nie popijawa, nie bleblanie o niczym, tylko rzeczowo i na temat. Z notatkami do obróbki przez radnego. Krótko, max 1 godzina, po której można się zasiedzieć przy trzeciej kawie, ale nie wolno mylić i mieszać konwencji. Teraz pracujemy, później możemy się zabawić i poplotkować o sprawach “z życi wsi”.

    Słyszałem zastrzeżenia, typu – “nikt na takie spotkania nie przychodzi”. Szanowni, bez obrazy, ale to są głupstwa. Najpierw zacznij i poprowadź kilka takich spotkań. 1x w miesiącu, przez MINIMUM 1 rok i zobaczysz jaki będzie rezultat. Jeżeli przez cały rok nikt sie nie pojawi, to znaczy, że coś jest nie tak. Jeżeli frekwencja będzie groteskowa, czyli przyjdzie nawet 1 mieszkaniec, to znaczy, że jest sukces – na miarę takiego właśnie zaangażowania narodu. Tak się buduje silne i trwałe poparcie, a nie chwilową akceptację przed urną wyborczą. Tak, ale to się musi chcieć.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje