8 C
Szklarska Poręba
środa, 22 września, 2021

Wpływ radonu na zdrowie człowieka

<<< Radonowe vademecum 3                                                              Radonowe vademecum 4

Możemy mówić o szkodliwym wpływie radonu na zdrowie człowieka w przypadku długotrwałego narażenia na wdychanie gazu w zamkniętych pomieszczeniach. Czyli, jeżeli mieszkamy w domu, w którym stężenie radonu przekracza poziom referencyjny 300 Bq/m³, wzrasta ryzyko naszego zachorowania na nowotwory płuc.

Schemat przykładowej lokalizacji nowotworu płuc, tu w stadium II zaawansowania choroby (więcej niż jeden guz w jednym płucu). Źródło: The Society Of Thoratic Surgeons

Taka zależność nie działa wprost, jak np. w przypadku palenia tytoniu. Sam radon nie jest szkodliwy, tylko produkty jego rozpadu – izotopy, które zalegają w oskrzelach.
Ilość deponowanych izotopów zależy znowuż od stężenia radonu w pomieszczeniu mieszkalnym (im wyższe, tym ryzyko większe) i długości naszego zamieszkiwania w takim budynku.
Ponieważ penetracja oskrzeli radonem odbywa się za pośrednictwem pyłów unoszących się w powietrzu, dymu papierosowego (w przypadku palaczy) i aerozoli (zwanych koloidami, które są układem dwóch substancji, w którym jedna z nich jest rozproszona w drugiej), jej głębokość jest uzależniona od „nośnika”. Dym papierosowy, będąc sam w sobie toksyczny, wdychany w pomieszczeniu o wysokim stężeniu radonu powoduje głębokie wnikanie gazu do płuc. W przypadku połączenia dymu papierosowego i wysokiego narażenia na wdychanie radonu uznaje się, że ma to wpływ na podwyższenie ryzyka zachorowalności na nowotwory płuc. Oba czynniki chorobotwórcze wzajem się wzmacniają (zjawisko synergii). Ryzyko wystąpienia raka płuc u palaczy narażonych na działanie radonu jest ok. 6–10 razy wyższe niż w przypadku osób niepalących. Podobne zjawisko zauważono już wcześniej u palaczy narażonych na wdychanie włókien azbestowych.
Dlaczego zwraca się uwagę na cząstki, które przenoszą radon do organizmu? Otóż, wdychamy różne substancje (np. rakotwórcze: benzopiren, pochodzący ze spalania węgla w piecach czy plastikowych odpadów, dwutlenek azotu pochodzący ze spalin samochodowych), jednak od naszej aktywności oddechowej zależy, jak wentylujemy nasze płuca. Przysłowiowy „głęboki oddech” w lesie, gdzie jest niewiele pyłów i substancji szkodliwych, będących pochodną działalności człowieka (także nielegalnej i podlegającej karze – tak, tak moi drodzy, jak palenie odpadów w domowych piecach) powoduje oczyszczanie, czyli wyzbywanie się substancji zalegających głęboko w oskrzelach. Dlatego panie chodzące z pieskiem na spacer żyją dłużej niż panowie, których piesek odprowadza do piwiarni. Sprawa nie jest jednak aż tak oczywista, ponieważ cząstki zachowują się różnie w zależności od wielkości. Większe są zlokalizowane z reguły w górnej części płuc i łatwo ich się pozbyć. Mniejsze cząstki (o średnicy poniżej 0,1 μm) wnikają głębiej i mogą zalegać przez miesiące, a nawet lata. Cząstki aerozoli łatwo rozpuszczalne przedostają się do krwiobiegu, a nierozpuszczalne są deponowane w ściankach pęcherzyków płucnych, skąd mogą przedostawać się do układu chłonnego. Izotopy, jako ciała stałe, emitują cząstki alfa (α), już wewnątrz organizmu, dlatego im więcej ich się osadzi w płucach, tym dawka otrzymywanego promieniowania staje się większa. Większość badań wskazuje na negatywny wpływ dużych dawek promieniowania jonizującego na organizmy żywe. Dlatego, jako mieszkańcy regionu, gdzie radon występuje w dużych stężeniach, powinniśmy wiedzieć w jakich warunkach mieszkamy i zbadać poziom stężenia tego gazu w naszych domach.
Reasumując językiem troszku bardziej skomplikowanym: dawka radonu, która zbiera się w płucach zależy od stężenia pierwiastka we wdychanym powietrzu, szybkości oddychania, obszaru płuc, w którym cząsteczki są zgromadzone oraz szybkości ich usuwania. To zależy znowu od wielkości gęstości cząstek. Wdychany radon i produkty jego rozpadu niejednolicie gromadzą się w układzie oddechowym, a głębokość wniknięcia zależy od wielkości cząstki.

Najczęstsze objawy towarzyszące nowotworom płuc, które powinny być niepokojące dla każdego z nas

Radon jest gazem szlachetnym, co oznacza, że nie wchodzi w żadne reakcje z innymi atomami i nie może być gromadzony w płucach. Czas rozpadu radonu to ponad 3 dni, czyli mamy de facto „masę” czasu, aby się go pozbyć z płuc, nim zmieni swoją postać i ze stanu lotnego przejdzie w ciało stałe, np. izotop ołowiu 210Pb, którego rozpad trwa ponad 20 lat, i gdy zalega w oskrzelach to cały ten czas emituje promieniowanie jonizujące. Jak wygląda bio-fizyczny obraz szkód, jakich może dokonać promieniowanie jonizujące w naszych organizmach, możecie Państwo przeczytać w dołączonym artykule Izabeli Bilskiej. >>> PDF W latach 1990. przeprowadzono na świecie szereg badań oceniających ryzyko zachorowalności na nowotwory płuc i podwyższony poziom stężenia radonu w pomieszczeniach mieszkalnych. Z przykładu amerykańskiego na uwagę zasługują zakrojone na dużą skalę badania przeprowadzone w stanie Iowa, gdzie zanotowano najwyższe stężenia radonu w USA. Wybór tego obszaru do badań był spowodowany zachorowalnością ludności na nowotwory płuc ponad średnią ogólnokrajową.

Nagromadzenie czerwonych kwadratów (świadczących o stężeniu radonu powyżej 148 Bq/m³, czyli 4pCi/l w pomieszczeniach mieszkalnych) przypada na obszar stanu Iowa

Przykładem badania na niewielka skalę, ale również wnoszącego istotne dane do toczącej się dyskusji nad szkodliwym wpływem radonu, jest badanie przeprowadzone w austriackim Tyrolu w powiecie Imst, w którym na przestrzeni lat 1978-1984 zaobserwowano wzrost śmiertelności z powodu nowotworów płuc, deklarowanej w aktach zgonów, w porównaniu z resztą kraju (Österreichisches Statistisches Zentralamt, 1989). W części jednej z wsi Umhausen tego powiatu zanotowano niezwykle wysokie stężenia radonu w pomieszczeniach mieszkalnych. Badano stężenia radonu w mieszkaniach osób zmarłych z powodu nowotworów płuc.
We wszystkich badaniach nie uzyskano potwierdzenia dla tezy, że zachorowalność na nowotwory płuc nie ma związku z poziomem stężenia radonu w pomieszczeniach mieszkalnych. W badaniach zakrojonych na szeroką skalę (jak w Niemczech, Finlandii czy wspominane w stanie Iowa) konkluzją jest wręcz stwierdzenie, że istniej silny związek między wdychanym radonem, a ryzykiem zachorowania na nowotwory płuc. Nie są to łatwe do przeprowadzenia badania, zważywszy na ich długotrwały okres pozyskiwania danych, uzyskanie zgody od mieszkańców, często rodzin zmarłych. Warunkiem koniecznym jest także zaangażowanie władz na szczeblu centralnym i lokalnym. Schodząc na nasze podwórko, na obu poziomach w Polsce możemy zaobserwować niestety postawę „zamiatania problemu pod dywan”.
Do tej pory brak podobnych badań W Polsce. W chwili obecnej ośrodek lubelski zbiera dane na niewielką skalę i nie wiadomo czy będą przydatne do opracowania statystycznego. Dla ciekawostki mogę podać, że Laboratorium Ekspertyz Radiometrycznych z Krakowa we współpracy z naszym szklarskoporębskim szpitalem „Izer-Med” (byliśmy odpowiedzialni za stronę medyczną projektu) również występował o środki w celu prowadzenia podobnych badań na terenie powiatu jeleniogórskiego. Niestety nie udało się uzyskać środków grantowych.
Podstawą dla zbadania zależności zachorowalności na nowotwory płuc, a poziomem stężenia radonu w pomieszczeniach mieszkalnych są: Atlas Radiologiczny Polski wskazujący na podwyższone stężenie radonu w glebie w naszym regionie w porównaniu z resztą kraju, badania LER przeprowadzone w naszym regionie, niewielka ilość badań przeprowadzonych przez prowadzone przeze mnie Stowarzyszenie Edukacyjno-Prozdrowotne ANASA na terenie Szklarskiej Poręby (m.in. w Przedszkolu Samorządowym nr 2 na Osiedlu Huty, gdzie w piwnicy stwierdzono stężenie ponad 7-krotnie przekraczające poziom referencyjny: pow. 2100 Bq/m³, co stało się podstawą mojej interwencji w UM przed rozpoczęciem remontu przedszkola w 2018 r.; Referat Inwestycji wraz z planistą ujęli w planie remontowym dodatkową warstwę izolacji, mającą zabezpieczyć budynek przed nadmiernym wnikaniem radonu z gleby).

Stężenie radonu 226Ra w powierzchniowej warstwie gleby w punktach poboru próbek. Region karkonoski wyraźnie odbiega od reszty kraju. Źródło: Atlas Radiologiczny Polski 2011 r.

Dane dotyczące zapadalności na nowotwory płuc w poszczególnych powiatach województwa dolnośląskiego zostały zaczerpnięte z opracowania Ministerstwa Zdrowia, pt. „Mapy potrzeb zdrowotnych w zakresie onkologii dla województwa dolnośląskiego”, które bazowało na danych pochodzących m. in. z Krajowego Rejestru Nowotworów i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.
W „Mapie potrzeb zdrowotnych” w omówieniu nowotworów tchawicy, oskrzeli i płuca możemy przeczytać: „Wysoki rzeczywisty współczynnik umieralności z powodu nowotworu płuca obserwowany był w m. Jelenia Góra (o 33% wyższy niż przeciętnie w Polsce). Należy przy tym zwrócić uwagę, że w tym przypadku po standaryzacji współczynnika względem wieku obserwuje się niższą nadwyżkę umieralności w stosunku do poziomu ogólnopolskiego wynoszącą 9,2%.” Czyli z polskiego na nasz, to oznacza, że nawet uwzględniając różnice demograficzne dotyczące rozkładu wieku ludności Jeleniej Góry w porównaniu ze średnią dla województwa możemy zaobserwować wyższą liczbę zgonów spowodowanych nowotworami płuc w porównaniu z województwem i krajem. W powiecie jeleniogórskim także możemy zaobserwować podobną tendencję.

Zgony spowodowane przez nowotwory złośliwe tchawicy, oskrzela i płuca (C33–C34) (2011–2013). Mapa po prawej pokazuje wysokość umieralności na 100 tys. ludności; dla woj. dolnośląskiego wynosi ona 62,6/100tys., w pow. jeleniogórskim i w Jeleniej Górze powyżej 68,43/100 tys.

Wg. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) narażenie na podwyższone stężenie radonu w pomieszczeniach mieszkalnych jest drugą po paleniu tytoniu przyczyną zachorowalności na nowotwory płuc.
Jak temu przeciwdziałać? Wydaje się to być prostsze od rzucenia palenia. Wystarczy zadbać o odpowiednią izolację od gruntu budynków, w których przebywamy oraz o ich właściwą wentylację.
O sposobach radzenia sobie z radonem w przypadku nowych budynków mieszkalnych i już zamieszkiwanych poświęcę osobny artykuł.

 

   2019 Michał Pyrek

 

Bio-fizyczny obraz szkód, jakich może dokonać promieniowanie jonizujące w naszych organizmach – artykuł Izabeli Bilskiej >>> PDF
Źródła:
1. Atlas Radiologiczny Polski 2011, Warszawa 2012
2. https://ctsurgerypatients.org/lung-esophageal-and-other-chest-diseases/lung-cancer (dost. z dn. 02.04.2019)
3. „Mapa potrzeb zdrowotnych w zakresie onkologii dla województwa dolnoslaskiego” (dost. z dn. 02.04.2019: http://www.mz.gov.pl/wp-content/uploads/2015/12/MPZ_onkologia_dolnoslaskie.pdf)
4. „Residential Radon and Lung Cancer Risk: First Analyses of a Case-Control Study in the District of Ims, Tyrol/Austria” (dost. z dn. 02.04.2019: https://www.isiaq.org/docs/papers/1C5o3.pdf)
5. „Residential Radon Gas Exposure and Lung Cancer. The Iowa Radon Lung Cancer Study” (dost. z dn.02.04.2019:http://www.radonleaders.org/sites/default/files/Residential_Radon_Gas_Exposure_and_Lung_Cancer_Iowa_Study.pdf)
6. „Wpływ radioaktywnego radonu i jego pochodnych na zdrowie człowieka”, Bilska I., Medycyna Środowiskowa – Environmental Medicine 2016, Vol. 19, No. 1, 51-56 (dost. z dn 02.04.2019: http://www.medycynasrodowiskowa.pl/Downloads/File/2016v1/MS_2016-1_08.pdf)

Poprzedni artykułO literaturze przy kawie
Następny artykułNadpłata śmieciowa
- Reklama -

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje