8 C
Szklarska Poręba
środa, 22 września, 2021

Unikalne piękno naszego miasta – parkingi

Jest ich kilka. Na podstawie Uchwały NR LV/622/18 Rady Miejskiej w Szklarskiej Porębie z dnia 28 marca 2018 r ustalono tereny parkingów płatnych, niestrzeżonych całodobowo we wszystkie dni tygodnia na terenie miasta w niżej wymienionych miejscach:

1) Parking położony przy ul. 11 Listopada – działka ewidencyjna nr 130, obr. 0004,

2) Parking położony przy ul. 11 Listopada – działka ewidencyjna nr 133/2, obr. 0004,

3) Parking położony przy ul. Turystycznej – działki ewidencyjne nr 531, 533 oraz część dz. nr 532 obr. 0006.

4) Parking położony przy ul. Turystycznej – działki ewidencyjne nr 446/5 obr. 0006,

5) Parking położony przy ul. Mickiewicza, działka nr 102/11, 102/12 obr. 0004

6) Parking położony przy ul. Prusa działka nr 217/4 obr. 0006

7) Parking położony przy ul. Kilińskiego działka nr 454/1 obr. 0006

8) Parking położony przy ul. Uroczej działka nr 790/4 obr. 0006

9) Parking położony przy ul. Jeleniogórskiej działka nr 556/1 obr. 0006.

10) Parking położony przy ul. Mickiewicza działki nr 95/3, 97/8 obr. 0006.

Czy stanowią wizytówkę miasta? Czy „urok” tych miejsc i stan nawierzchni parkingowej zachęca do płatnego parkowania?

Poniżej zdjęcia przedstawiające parking przy ul. Turystycznej za sklepem Netto.

 

 

 

Ryszard Głodek – Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Jeleniogórskiego

 

- Reklama -

20 KOMENTARZE

  1. Oj tam, oj tam! Zimą śnieg przykryje syfiaste widoki i będzie OK. Latem się przymknie oko, wszak dutki, dutki tam parkują!
    Może oddać w dzierżawę? DŁUGOTERMINOWĄ, żeby dzierżawca mógł zarobić, a nie traktować go jako samobieżny bankomat. Wypośrodkować opłaty, zyski, koszty.
    Kiedyś tablice miejskie były w dzierżawie i wyglądały schludnie. Dzierżawca usuwał stare zszywki, deski odświeżał ciemną farbą, naprawiał. Pilnował ładu z ogłoszeniami zachowując zasadę darmowej przestrzeni na drobne ogłoszenia na pionowych słupach. Zabrali. Wyglądają podobnie jak parkingi.

    • Do Juliusza z 26.08.2020 o 09:01
      Będę to powtarzał z uporem maniaka. Miasto utrzymuje jednostkę organizacyjną MZGK, czyż nie? Dlaczego mogą zarabiać dzierżawcy, skoro może samo? To nie “socjalizm”, to normalne myślenie o finansach gminy i jej wpływie na estetykę i funkcjonowanie miasta.

  2. Do Michała z 26/08/2020 o 10:23
    Niemaniakalnie, acz konsekwentnie trwam na stanowisku, że najlepsza jest elastyczność myślenia. Jednostka miejska powinna skupiać się na tych obszarach, które w żadnym przypadku nie będą się nadawały do wydzierżawienia, np. czystość ulic. Znikną kosze z wylewającymi się śmieciami po weekendach, bo nie było komu posprzątać. To co się da można wydzierżawić ku obopólnemu pożytkowi. Nie należy popadać w żadną przesadę – nie tępy socjalizm i nie łapczywy kapitalizm.
    Na razie mamy syfiaste parkingi, ale nie zawsze zapełnione, bo parkują na dziko. Burmistrz „kocha wczasowiczów”, więc Straż Miejska nie wlepia mandatów. Warto policzyć obecne dochody z parkingów, dodać przyszłe dochody z mandatów za złe parkowanie, dodać czynsz dzierżawny – zobaczymy co wyjdzie. Ponadto można wyznaczyć miejsca dopuszczane warunkowo do parkowania w szczycie sezonów. Oznakowane, płatne, a jakże. Kwestia egzekwowania opłat spadnie na dzierżawcę. Są aplikacje jak Mobilet czy Mobiparking. Poradzi sobie.
    Jak będzie miał głowę na karku i pewność bytu na długie lata oraz zaufanie do mądrej polityki mandatowej to powstanie zdrowe połączenie publicznego z prywatnym.
    Na koniec – wszystko to może robić MZGK. To dlaczego nie robi? W jakiejś części działa miękka, rozmemłana polityka burmistrza wobec swojego protegowanego kierownika zakładu? A może Michał Malski jest dobrym organizatorem i szefem, ale jest zawalony robotą i nie daje rady?

  3. Panie Juliuszu, oddanie w dzierżawę takiego parkingu wiązało by się z podniesieniem przez prywaciarza opłaty parkingowej na 5 złotych za godzinę. Przykład mamy z ul. Objazdowej. Miasto oddało w dzierżawę teren parkingowy i dzierżawca taką opłatę ustalił.
    Czyli turysta przyjeżdżający do Szklarskiej miałby 2 stawki (parkingi miejskie i parkingi prywatne).
    Dochód miasta z parkingów rocznie wynosi prawie 1 000 000 złotych. W 7 filarach czytamy jakie to ważne są parkingi dla “Gospodarnych dla Miasta”.

    Jak na razie inwestycje parkingowe w ciągu ostatnich 6 lat (władanie obecnego burmistrza) skończyły się na realizacji parkingu (około 100 000zł) przy urzędzie miasta.
    Na spotkaniu przedwyborczym obecnego burmistrza usłyszeć można było, że już są w budżecie pieniądze na realizację parkingu na wyciągu i już lada chwila rusza realizacja. Oczywiście po wyborach okazało się, że tych pieniędzy wcale nie ma. A realizacja jest tylko w mglistych marzeniach.

    Następnie należy się zastanowić dlaczego władza planuje modernizację parkingów miejskich od inwestycji w parking pod wyciągiem?
    Przecież niedobory tego parkingu występują jedynie w sezonie zimowym przez 1,5 miesiąca. Na przeważającej części tego parkingu jest jeszcze dobra nawierzchnia asfaltowa.
    Wydaje mi się, że istotniejsze, bardziej pilne parkingi znajdują się w centrum miasta. Ten przy ul. Turystycznej powinien być zrealizowany w pierwszej kolejności.
    Co o tym myślicie?

  4. Odpowiadając na zaproszenie do dyskusji Kamila Kasperowicza oto moja propozycja:

    Większość małych i dużych miast turystycznych w ścisłym centrum organizuje Strefy Płatnego Parkowania (SPP). Jest tak i w Zakopanem i w Krakowie; w Ustroniu-Morskim i w Goerlitz; w Kołobrzegu i w Jeleniej Górze; … Można tak by jeszcze długo.

    W Szklarskiej też powinniśmy takie rozwiązanie wprowadzić. Pobierać opłaty za wszystkie miejsca gminne wzdłuż dróg i na parkingach. Ta strefa powinna obejmować całe ścisłe centrum mieszczące się w następujących drogach dojazdowych: Jeleniogórska od wjazdu przed placem PKS, Franciszkańska od szkoły, Dworcowa od stadionu, Szosa Czeska od huty, 1 Maja od TBS. Cały ten obszar powinien być SPP. Dodatkowo: teren obok Dworca PKP SzP Górna, z pewnością gdzieś jeszcze.
    Dla Strefy Płatnego Parkowania stawki ustala Rada Miasta. Do zastanowienia się jest kwestia, czy pobór opłat prowadzić samodzielnie czy w przetargu znaleźć zewnętrzny podmiot, który w zamian za prowizję z poboru byłby zobowiązany zainwestować w sprzęt (parkomaty, tablice informacyjne, …) oraz ponosić koszty związane z zatrudnieniem pracowników obsługi i egzekwowaniem i kontrolą opłat.
    Dla mieszkańców Szklarskiej Poręby opłaty powinny być symboliczne w formie abonamentu.
    Zadaniem miasta byłoby egzekwowanie kar za parkowanie w miejscach niedozwolonych oraz inwestowanie z zarobionych pieniędzy w podnoszenie standardów na parkingach lub budowę nowych.

    Im więcej głosów w dyskusji tym lepiej.

  5. Na sesji Rady Miejskiej w dniu 28 listopada 2019 roku radni zdecydowali jednak o wycofaniu uchwały dotyczącej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu przeznaczonego ma parking wielopoziomowy w Szklarskiej Porębie.

  6. Tak Jak pisze Kamil Kasperowicz miasto z tytułu opłat parkingowych ma wpływy w okolicach 1 mlnPLN rocznie .
    Problem polega tylko na tym , że pieniądze te nie są reinwestowane w podnoszenie standardów parkingów ( to co teraz jest przy Turystycznej/Netto oraz parking przy Okrzei to po prostu klepisko) a wrzucane do wielkiego wora budżetu. Powinny to być pieniądze znakowane, które pozwolą inwestować w jakość parkingów miejskich oraz tworzenie nowych.To porostu inwestycje miejskie,które mogą zarabiać więcej.
    Poza tym, tak jak pisze Zbigniew Kubiela musimy uszczelnić system ,a nie jak przy nawrotni koło Skałek Marianek przy ul. Uroczej tworzyć darmowy parking konkurujący z miejskim ( prze 2/3 sezonu na parkingu miejskim wolne miejsca ,za to darmowa “nawrotnia “pełna, po interwencji radnych parkomat pojawił się dopiero w okolicach 10 -sierpnia).
    Abonament roczny dla mieszkańców już jest , być może należy zweryfikować jego cenę bo zainteresowanie jest niewielkie.
    Pozdrawiam
    Piotr Kozioł

  7. Panie Zbigniewie, bardzo dobry pomysł z tą Strefą Płatnego Parkowania. Elementy tej koncepcji są już realizowane. Miasto ma wydzielone parkingi, na których pobiera opłaty (część parkomatów dzierżawi, część ma swoich). Istnieje system nadzoru realizowany przez MZGL. Z tego co słyszę i widzę działa sprawnie, chodzą panowie, sprawdzają, wystawiają kary za brak biletów. Dochód z parkingów miasto wykazuje prawie 1 000 000 zł. Jednak jest problem z “inwestowanie z zarobionych pieniędzy w podnoszenie standardów na parkingach lub budowę nowych.” Gdyby rada miasta co roku w budżecie ustalała np 500 000 zł na poprawę infrastruktury parkingowej, to za kilka lat miasto posiadało by ładne i dochodowe parkingi. Ale nie wiem dlaczego mają z tym problem…

  8. Sądzę, że kwota z parkingów po uszczelnieniu systemu może być znacznie wyższa. Prosty przykład. Na parkingu przy Kilińskiego wolne miejsca a 300 metrów dalej obok szkoły parking zapchany, wzdłuż ulicy Małej pełno samochodów. Podobnie w innych miejscach.

    Kwestia abonamentu dla mieszkańców jest słabo rozreklamowana a poza tym powinien on być symboliczny.

    Sukces SPP jest uzależniony od szczelności systemu, informacji oraz konsekwencji w działaniu.

  9. Należy wyjaśnić mieszkańcom, bo faktycznie jest to mało promowana informacja. System parkingowy miasta przewiduje bilety “dla mieszkańców”. Nie można było z przyczyn formalnych tak nazwać, więc funkcjonuje jako bilet roczny lub półroczny. Każdy może taki bilet wykupić, a jego cena jest tak skonstruowana, aby nie opłacało się go kupować turyście, który przykładowo przyjeżdża do Szklarskiej na 2 tygodnie. Dlatego półroczny bilet kosztuje 300 zł. Całoroczny z tego co pamiętam to koszt 500 zł. Turysta płacąc za parking (20 zł na dobę) przez 2 tygodnie zapłaci 280 zł Więc nie opłaci mu się kupować półrocznego. Mieszkańcowi już się opłaci. Ale faktycznie mieszkańcy zamiast korzystać z parkingów miejskich, mają obcykane miejsca, w których zaparkują za darmo, albo na krawężniku, chodniku, trawniku. Uszczelnienie systemu faktycznie nakłoniło by też mieszkańców do wykupywania rocznych biletów.

  10. Jak nie stać miasta na generalną poprawę stanu parkingów przez inwestycje, to na pewno można w tych miejscach utrzymać porządek i czystość.
    1. Dlaczego zezwolono wykonawcy ulicy Stromej na wysypanie na skarpie i placu parkingowym resztek asfaltu? Wykonawca obniżył sobie koszty, a miasto zostało z problemem. Projekt wykonawczy na pewno zwierał wykonanie skarpy z innego materiału, bardziej ekologicznego. Znowu brak nadzoru i właściwego odbioru wykonanych prac.
    2. Obraźliwe napisy na ścianach można zamalować.
    3. Resztki po ogrodzeniach, zarówno te leżące, pogięte, jak i stojące bez celu można wywieźć.
    4. Pozostałości po materiałach budowlanych do wywiezienia, chwasty do wycięcia itp. itp.
    Obok na ul. B. Czecha jest parking prywatny stan nawierzchni bez wyczynu, ale czysto. Parkometr, dwa szlabany, oświetlenie.

  11. Wykonawca ul. Stromej korzystał z parkingu przy Netto składując tam materiały do budowy drogi, a także pozostałości po poprzedniej nawierzchni, o czym pisze Pan Głodek, m.in. stary sfrezowany asfalt. Przypomnieć należy, że wykonawca nie zmieścił się w terminie i przekroczył ustaloną datę posprzątania i opuszczenia terenu parkingu. Najlepszym wyjściem z sytuacji, satysfakcjonującym obie strony, miało być rozplantowanie hałd na parkingu. Z jednej strony wykonawca pozbywa się problemu redukując koszty, z drugiej Gmina ma pięknie wyrównany plac. I byłoby cudownie, gdyby ta robota była porządnie wykonana. Kto nie wie o czym mowa, zapraszam na przejażdżkę autem, na parking przy Turystycznej w spacerowym tempie 20km/h. Powodzenia. Na chwilę obecną jest tam jedno gruzowisko, tak jak się parking nie nadawał do użytku, tak nie nadaje się nadal, bez zmian.
    O ile jestem w stanie zrozumieć wykonawcę, który chce ogarnąć zlecenie jak najszybciej, najtaniej i jak najmniej się napracować, o tyle nie rozumiem podejścia miejskich urzędników, którzy akceptują fuszerkę nie dbając należycie o interes Miasta. Tam na prawdę można było się bardziej postarać i lepiej wyrównać ten plac. Po raz kolejny wykonawca odchodzi zadowolony, a miasto zostaje z bublem, chociaż była możliwość dopilnowania sprawy.
    Urząd Miasta reprezentowali kierownik referatu inwestycji Janusz Wnuczak oraz Panie Ewelina Borkowska i Agata Mamysz, radę miejską Teresa Żywicka i ja; insp. nadzoru Aleksander Lorych; wykonawca Budromax.

  12. 1. Po co mieszkaniec ma wykupywać abonament jak przez przynajmniej 4 m-ce i tak nie zaparkuje, bo nie ma jak.
    2 . Proponuję zrobić strefy parkingowe tylko dla mieszkańców. W Europie to z powodzeniem funkcjonuje. Linia niebieska – nie parkuj, bo mandat. Wówczas abonament miałby sens, a mieszkaniec pewność że ma szansę zaparkować i np. zrobić zakupy w aptece.
    3. Większość turystycznych miejscowości nie tworzy miejsc parkingowych w ścisłym centrum dla turystów! Przypominam, że poruszanie się po mieście to dramat.

    Jeszcze rok temu gość nie mógł zapłacić kartą lub telefonem w parkometrze… to też porażka. Mam nadzieje, że to już nieaktualne. Ich bieganie i rozmienianie pieniędzy, o ile je mają, jest uciążliwe dla sklepikarzy;)

  13. Dzierżawa parkingów już kiedyś funkcjonowała pod wyciągiem. Nawet strażnicy dorabiali zimą na parkingach i mieli niezły zarobek. Wiemy też jaki problem z dzierżawą jest przy Kamieńczyku. Abonament mógłby funkcjonować dla mieszkańców, pod warunkiem ludzkiej ceny i żeby było gdzie zaparkować. Niestety zimą jak kapeluchy się najadą, to można zapomnieć o parkowaniu. Ale mieszkańcy sobie radzą – parkują u znajomych w podwórkach, w krzakach, wjeżdżają w wąskie uliczki, których nie zna turysta. Zresztą tubylec da radę podejść 500-700 m, więc nie musi wjeżdżać do sklepu jak Warszaffka. Pomysł wydzielenia parkingów tylko dla mieszkańców super, ale jak zaparkuje obcy to zanim się strażniki obudzą z letargu zimowego, to już będzie musztarda po obiedzie. Zresztą oni będą zimą pilnować nawrotni na “wyciągu” i jednokierunkowej ulicy :):) Nie zdążą się po d**piu podrapać, zanim turysta ucieknie.

    Co do kontroli inwestycji to od dawna można zaliczyć do kategorii totalnych dramatów, co już wielokrotnie było opisywane na łamach Głosu. No ale widać, że nikomu nie zależy na poprawie stanu rzeczy.

    Dziwię się Panu Przybylskiemu, który pisze: “nie rozumiem podejścia miejskich urzędników, którzy akceptują fuszerkę nie dbając należycie o interes Miasta […] radę miejską (red. reprezentowali) Teresa Żywicka i ja” – no i jak reprezentowaliście, że jest niezrobione i odebrane. Nie rozumiem tego. Chyba, że coś innego ma Pan Przybylski na myśli???

  14. Pani Iwono

    Te rozwiązania dotyczące miejsc parkingowych tylko dla mieszkańców dotyczą jednak dużych miast (np. Praga). Tam, gdzie są szerokie ulice i można niebieską linią wydzielić parking wzdłuż chodnika. Jednocześnie parkingi dla turystów organizowane są poza centrum miasta w pobliżu komunikacji zbiorowej. Trudno byłoby sobie coś takiego wyobrazić u nas. Pisząc komunikacja zbiorowa mam na myśli: metro, tramwaj, autobus,… Tego nie da rady zrobić małymi busami.
    W pobliżu ścisłego centrum (umownie skrzyżowanie Turystycznej i 1 Maja) mamy kilka parkingów na gruntach miejskich o łącznej powierzchni ponad 10.000 m2. Przy dobrym zaplanowaniu można tam postawić ca. 400-500 samochodów. W tym momencie to są klepiska, źle oznakowane, kompletnie niezorganizowane. Brakuje na nich informacji. Brakuje informacji systemowej o tym gdzie są parkingi i czy są na nich wolne miejsca.

    Organizując SPP należałoby rozpocząć od inwentaryzacji zasobów oraz przygotowania projektów parkingów na tych klepiskach. One muszą być tak zorganizowane, żeby parking był bezobsługowy. Szlabany wjazdowe i wyjazdowe, zaplanowane stanowiska eliminujące chaos.

    Abonament dla mieszkańców powinien być symboliczny.

  15. W komentarzach poruszony został temat podejścia urzędników i radnych do mieszkańców. Moim zdaniem sprowadzeni jesteśmy wyłącznie do roli płatników podatków i nie mamy co liczyć na żadne karty mieszkańca, preferencyjne opłaty parkingowe, czy inne udogodnienia. Tutaj oficjalnie od lat funkcjonuje zbywanie pomysłów uprzywilejowania mieszkańców tzw. zakazem nierównego traktowania (wręcz dyskryminacji) turystów względem mieszkańców.
    Żeby ułatwić nasze funkcjonowanie w mieście, trzeba spojrzeć na mieszkańców jak na podmiot, a tego nie widać niestety w priorytetach działań władz miejskich.
    Raczej wątpię, żeby Szklarska była LEPSZA, gdy toniemy w długach, ściekach i betonie apartamentowców przy rządach GOSPODARNYCH, a DLA MIESZKAŃCÓW działają niekoniecznie w naszym interesie.

  16. Pytanie do radnych obecnych i byłych . Ile płaci hotel Sasanka za parking przy MOKSIAL-u.? Pewnie co łaska albo grosze
    Na układy nie ma rady.

  17. Do Andrzeja,
    niestety nie udało mi się dotrzeć na odbiór od samego początku, dołączyłem do komisji na odcinku u góry od Turystycznej do Odrodzenia. Analizując wykonanie samej drogi uciekła mi kwestia kiepsko wyrównanej nawierzchni parkingu. Szkoda, chociaż warto zaznaczyć, że to akurat nie był argument, aby nie podpisać się pod protokołem odbiorczym. Wyrównanie placu nie było częścią projektu. Tu bardziej chodziło o kwestię polubownego dogadania się w sytuacji, gdy wykonawca przekroczył termin opuszczenia parkingu. I ja osobiście jestem w stanie zaakceptować takie rozwiązanie, ale niestety, wyszło na to, że hałdy zniknęły, a dziury i krzywizny nie. Moim zdaniem nie tak to powinno wyglądać lecz to nie ja się po dżentelmeńsku umawiałem z wykonawcą.
    Inna sprawa, o której wspomnę przy okazji. Otóż w wyniku budowy tejże drogi, jednemu z mieszkańców przysypano ziemią płot, na odcinku kilku metrów. Właściciel płotu, nie kryjąc niezadowolenia, zwrócił na ten fakt uwagę podczas odbioru. Uznałem, że faktycznie wykonanie tej roboty z jednoczesnym narażeniem mieszkańca na uszkodzenie mienia jest nie do zaakceptowania. Podpisanie się pod protokołem de facto finalizuje całą inwestycję. Dlatego owszem, podpisałem się, ale dopiero 2 tygodnie po tym, jak uczyniła to reszta komisji. Musiałem pierw dopilnować, że płot będzie faktycznie poprawiony, no i jest.

  18. Znalazłem jeszcze jeden argument za organizacją SPP. Przechodziłem wczoraj rano ul. Kilińskiego obok “parkingu” przy kamiennym kręgu, plac był zupełnie pusty. Ktoś powie nic dziwnego skończył się sezon. Nie dlatego. Przyczyna była zupełnie inna. Nasi turyści zachowują się po prostu racjonalnie. Nieopodal, po drugiej stronie ulicy w dwóch bezpłatnych zatoczkach stało blisko 20 samochodów. Podszedłem jeszcze na bezpłatny parking, obok szkoły nr 1. Tam podobna sytuacja. Kolejne samochody zaparkowane przez turystów.

    Dlaczego? Bo te miejsca są bezpłatne, więc dlaczego oczekujemy, że zaparkują na miejscu płatnym?
    Dlaczego? Bo zarówno zatoczki przy ulicy oraz parking przy szkole wyglądają przyzwoicie. Są wyłożone kostką.

    Przejeżdżałem dla ciekawości tamtędy kilka godzin później, sytuacja była dokładnie taka sama jak rano. Codziennie ucieka nam kilkaset złotych tylko z tego jednego “parkingu”, niech będzie 30 samochodów po 10 zł. W skali roku to jest ponad 100.000 zł. Tak jak napisał wcześniej Pan Kamil, dochód miasta z parkingów to jest 1 mln złotych rocznie. Czyli lekką ręką, godzimy się, na to że 10% tej kwoty przechodzi nam koło nosa. Jesteśmy bogaci.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje