6.6 C
Szklarska Poręba
wtorek, 21 września, 2021

Spokojnie, to tylko śmieci

Firma Simeko, która jest odpowiedzialna za wywóz odpadów w 2019r. jest zadłużona. Należności wypłacane przez Gminę Szklarska Poręba od razu przejmuje
komornik. Z deklaracji prezesa Simeko wynika (podaję za z-cą burmistrza Zbigniewem Misiukiem), że mają jeden samochód z napędem na 4 koła. Można wygrać przetarg w Szklarskiej Porębie? Można. Kryteria wyboru były sprawdzane w urzędzie na papierze. Chciałbym wiedzieć, czy faktury za styczeń będą opłacane w tej samej wysokości co za grudzień i listopad? Pali mnie ciekawość spalarniana, czy nasza gospodarna Gmina płaci osobno za wywóz i za składowanie odpadów. Jeśli tak, to tylko zawierać umowę ze Szklarską, zapłacą za wszystko, co śmieciarka zbierze w drodze do Kostrzycy. 1,9 mln zł Miasto przeznaczyło na wywóz odpadów w budżecie na rok 2019. Jak zabraknie na realizację umowy, mieszkańcy dopłacą. W końcu chcą żyć w mieście turystycznym, czy nie?

Harmonogram wywozu odpadów na rok 2019 również nasuwa skojarzenia z pracą robota, a nie inteligencji białkowej. Odpady z poszczególnych części miasta (podział na 4) zabiera się raz w tygodniu, oprócz wtorków, sobót i niedziel. Brak jakiegokolwiek odniesienia do okresów gwałtownego wzrostu konsumpcji w mieście turystycznym, np. od 14 stycznia do 24 lutego, czyli w okresie ferii zimowych. Śmieci w lutym są wywożone tak samo raz w tygodniu, jak w marcu, czy listopadzie. Patrząc na zakopane w śniegu gniazda do zbiórki selektywnej wnoszę, że wywóz tego strumienia odpadów również podziela los odpadów zmieszanych (nie wszędzie gniazda są niedostępne i stamtąd KCGO je wywozi). Niemniej harmonogram wywozu plastiku, papieru i szkła jest podobnie czuły na ruch turystyczny, jak praca Simeko. Deklaracje śmieciowe można wyrzucić do śmieci, wszystko jedno do jakiego pojemnika. Blok przy ul Małej, w którym mieszkam widnieje w spisie jako zgłoszony do selektywnej zbiórki. W kontenerach jest wszystko: folia, kartony, butelki szklane i pojemniki plastikowe, obierki i kości z zupy. Turyści, ktoś powie, oczywiście, oni też. Sąsiedzi zapytani, czemu wrzucają wszystko do jednego kontenera, odpowiadają, że im się nie chce chodzić tak daleko do gniazda, więc płacą za zmieszane. Prawdy też im się nie chce powiedzieć…

W komentarzach pojawiają się głosy mieszkańców, co robić, dzwonimy do UM i co dzień pada ta sama odpowiedź: „powiedzieli, że wywiozą”.

Po pierwsze: skarga na Simeko do burmistrza (proszę sprawdzić w harmonogramie wywozu odpadów daty dla Państwa ulic). Im więcej skarg na piśmie, tym lepiej.  Po drugie zapytanie w trybie dostępu do informacji publicznej dotyczące umowy i zasad zawartych w umowie dotyczących opłacania faktur.
Po trzecie: skarga na burmistrza do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji za niewywiązywanie się z obowiązku wykonania uchwały nr XXX/348/16 p.n. „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Szklarska Poręba”, gdzie w rozdziale 9, postanowienia końcowe, w § 20 burmistrzowi powierza się wykonanie zapisów uchwały. Pomimo, że Państwo zastosowaliście się do przepisów zawartych w § 6, 8 i 11, nie jest możliwe w obecnie zaistniałych warunkach wywiązanie się z przepisów zawartych w § 12. Nowe ciało w Radzie Miejskiej, będzie miało okazję sprawdzić się na parkiecie.

Jakość zarządzania, wykonywanego zakresu obowiązków zawsze poznaje się w okresie kryzysowym. Wtedy czarno na białym widać, czy zostały przewidziane różne warianty sytuacyjne. Ja już rozkoszuję się wiosną, gdy topniejący śnieg odsłoni moc opakowań. Wtedy ruszy, jak co roku, akcja „sprzątania świata”. Po dwóch godzinach pochylań się, rozmów towarzyskich i poklepywanek, akcyjni zjedzą kiełbasę w Ogrodzie Ducha Gór i z czystą duszą ulecą do domów. Hura!!!

>>> Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Szklarska Poręba

>>> Harmonogram wywozu odpadów na rok 2019

 

2019 Michał  Pyrek

>>> Fot Facebook

- Reklama -

21 KOMENTARZE

  1. Takiego burdelu w Szklarskiej nie pamiętam… Co to za miasto! Gdzie jest burmistrz w takiej sytuacji? Cz firma Simeko to jedyna firma w Polsce? Nie wywiązują się z umów to podpisać trzeba nową z inną firmą!
    Kiedyś bylo – przyjazd na telefon, każdy sobie płacił ile trzeba za wywóz śmieci i było czyściutko a teraz jeden wielki SYF! Nie zdziwię się jak niedługo w lesie zrobi się skład śmieci… bo co z nimi robić?

  2. Panie Pyrek, u Pana wszystko takie piękne, proste i przyjemne. Czemu ten ciemny lud Pana nie wybrał na radnego, albo nawet na arcyradnego????

    • Wiele bolączek naszego miasta wymaga często jedynie prostych rozwiązań, a nawet korekt. Są jednakże i takie, które wymagają szerszego i skomplikowanego działania, ponad gminnego w sojuszu np. z innymi miastami turystycznymi. W życiu nie towarzyszy mi przeświadczenie, że otacza mnie ciemny lud, także w tym miejscu się Pani myli. Rozmawiam z wszystkimi, całe swoje życie i muszę przyznać, że wykształcenie wcale nie przekłada się na mądrość. Co do arcy-, cóż nie w głowie mi egipskie hierarchie. A kogo lud wybrał, tego ma. Gołym okiem widać.

  3. Sygnały o problemach z wywozem śmieci docierają od 2 tygodni ,na początku firma wywozowa narzekała na nie odśnieżone drogi i brak możliwości odbioru nieczystości. Na szczęście śnieg przestał padać i dojechać można wszędzie, niestety dalej śmieci nie są odbierane i jak alarmował mieszkaniec z ul. Odrodzenia grozi nam katastrofa epidemiologiczna.Na komisji gospodarczej, w ubiegły czwartek Pan Burmistrz Zbigniew Misiuk zakomunikował ,że odbyło się spotkanie z SEMAKO i ma być lepiej.( jak jest sami Państwo oceńcie).Swoją drogą sytuacja firmy SEMAKO jest beznadziejna ( są na granicy bankructwa) alternatywy na dzień dzisiejszy brak.
    Z nie małym smutkiem wspominam czasu wolnego rynku, gdzie każdy mógł wybrać firmę i z nią podpisać umowę na wywóz śmieci (ja maiłem współpracę Z EKO -BARTEM było taniej i lepiej) .
    Ustawodawca załatwił nam temat centralizacją i nowym zadaniem dla samorządów.
    Czy to zadanie jest dobrze wykonywane ?

    • Następny Uzdrowiciel Miasta. Do łopaty Panie Mądry! I będzie dobrze! Na pewno, po południowych wojażach Pan wie jak się fachowo odśnieża Swoją droga – zapewnił Pan swoim gościom dojazd na stok, tak, żeby nie musieli czekać na parkingi?

      • Panie Durnowaty (ma Pan rodzinę w mieście ? 🙂 ) Proszę nie atakować w ten sposób Pana Radnego. Nie w GŁOSIE, zgodnie z kodeksem – dowalamy, ale merytorycznie, a nie ad personam. Tym razem nie kasuję, bo Radny, jako osoba publiczna musi mieć ciut grubszą skórę, ale Pan Durnowaty mógłby wykazać się większą odwagą cywilną i wyjść z ukrycia. Pan Radny nie jest Talibem i ze względu na odmienność zdań, jak sądzę, głowy Panu nie utnie! Tu rozmawiamy o kłopotach z odśnieżaniem miasta i obciachowych górach śmieci.

      • Tym sposobem, tylko pogłębiasz swoją samotność. Sukces ludzi tkwi we wspólnym działaniu, dzieleniu się pracą, która jednocześnie łączy przez efekt, owoce, jakie przynosi. Praca fizyczna na pewno łączy, choć mieliśmy już systemy polityczne nakazowo kierujące do łopaty. Efekt był mizerny. Stonuj i pomóż, jak potrafisz.

      • Pan Radny ma pracować głową, a nie łopatą. I jak na razie dobrze mu to idzie. Co, żal dupkę ściska, że stać go było na wojaże po Antypodach? Może na to zapracował i pojechał za swoje. Teraz to pewnie “się dorobi” na diecie radnego i pojedzie zaszaleć… na Mazurach.

  4. Te śmieci z obrazka co rano były zbierane przez mieszkańców gdyż biedne sarenki szukały pożywienia. (ciekawe ile zachorowało? 🙁 ) Czekały na wywóz 26 dni pomimo wielu próśb i interwencji w UM . Droga dojazdowa do śmietnika była cały czas przejezdna!!!jak i dostęp do niego szeroki. Przed kilkoma dniami śmieciarka zaczęła jeździć po tej ulicy jednak skutecznie omijając to miejsce-ciekawe dla czego (?) Z moich obserwacji wynika że albo nie wiedzą skąd zabierać albo celowo zabierają z co drugiego gospodarstwa. Węszę tragedię epidemiologiczną jak to się nie zmieni.

  5. Może niech UM wyznaczy teren gdzie mamy wywozić te śmieci a potem Simeko sobie je odbierze… bo co my mamy z nimi robić! szczury i robactwo się zalęgnie przy najbliższej odwilży

  6. Tak dla przypomnienia łączna nadpłata pobrana od mieszkańców za wywóz nieczystości stałych w okresie 2014 – 2018 r wynosi ponad 1.700.000 zł.
    Gmina nie powinna przeznaczać środków pochodzących z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi na cele nie związane z gminnym odbieraniem odpadów komunalnych. Skoro firma SIMEKO jest niewydolna gmina winna zorganizować zastępczy wywóz, a kosztami obciążyć firmę SIMEKO.
    Można w tym miejscu przypomnieć 7 Filarów Gospodarnej Szklarskiej Poręby:
    “Centralny rejestr umów – mieszkańcy mają prawo wglądu w działalność i wydatkowanie środków publicznych przez władze miejskie. Wprowadzenie rejestru to najprostsze rozwiązanie do
    wykazania na co przeznaczane są publiczne środki oraz zawierałby informacje o m.in.: umowach
    na inwestycje, zadania i zamówienia publiczne czy konkursy. ”
    Ostania umowa na sronie BIP miasta jest z 2013 roku.

    • Zgodnie z odpowiedzią na Pańską interpelację z tej sprawie, wyliczona przez Pana kwota 1.745.838 zł nadpłaty za lata 2014-2018 (I półrocze), została przeznaczona “na wyposażenie nieruchomości publicznych (dróg, parkingów, skwerów, parków itp.) w pojemniki przeznaczone do zbierania odpadów komunalnych, ich opróżniania oraz utrzymania w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowych (tak!) i technicznym. Ponadto ze środków tych w 2017r. pokryto koszty zakupu pojemników na psie odchody. Oprócz tego zakupiono sprzęt przeznaczony do zbierania odpadów oraz finansowano usuwanie odpadów komunalnych z miejsc nieprzeznaczonych do składowania (tzw. dzikie wysypiska).” Rachunków burmistrz nie dołączył do odpowiedzi. Jak pokazuje przykład konstrukcji budżetu na choćby 2019r., finanse naszej gminy nie są specjalnie transparentne. Wrócę także przy okazji do mojego pomysłu z wyborów. Dzięki tej kwocie można by wprowadzić w Szklarskiej system pojemników półpodziemnych, tak do zbiórki odpadów selektywnych, jak komunalnych z przestrzeni publicznych. 1,7 mln zł to 170 pojemników o pojemności 5m3, czyli odpowiednik 4 kontenerów czterokołowych o poj. 1100 l. Ale są różne, mogące funkcjonować w gniazdach, jak też jako kosze uliczne (o pojemności 4-krotnie większej niż obecne). A nawet jeśli nie, to dlaczego uliczne pojemniki na odpady w Szklarskiej nie mają klapy? W końcu w górach trochu wieje. Prawidłowo używany mózg potrafi służyć całe życie, ku satysfakcji własnej, jak i otoczenia.

    • Z komentarza Pana Michała wynika, że kasa nie “rozeszła się” tylko poszła na cele śmieciowe. Ulga, ale śmieci leżą i zaraz zaczną śmierdzieć. Teraz przydałaby się na wywóz zastępczy.
      Pojemniki podziemne, niesprzątane będą tak samo zawalone śmieciami jak obecne. Co nie znaczy, że nie warto o nich pomyśleć zważając na nasze podłoże. Po 30-50 cm gleby może być skała i temat się finansowo zamyka.

      • Podłoże może stać na przeszkodzie, acz wpisałbym to na poczet większych kosztów montażu z porównaniem z terenem nizinnym np. Zwiększona podaż objętości pojemników mogłaby z jednej strony wpłynąć na poprawę estetyki miasta (śmieci nie wypiętrzają się z koszy w okresie wzmożonego napływu turystów), z drugiej mogłyby przełożyć się na koszty wywozu odpadów (tu konieczna symulacja) przez zmniejszenie częstotliwości – oczywiście głównie w odniesieniu do odpadów zbieranych selektywnie. W żadnym wypadku nie załatwiłyby obecnego problemu śmieciowego. Wracam do odpowiedzi na interpelację Pana Głodka: jest tam fragment poświęcony kosztom zapewnienia odpowiedniego stanu sanitarnego pojemników. Swego czasu zadałem pytanie w UM, czy KCGO nie powinno czasem umyć “dzwonów”, zważywszy na to, jak się prezentują. W odpowiedzi otrzymałem “muszę sprawdzić umowę”. To było w 2017r., a ja dalej nie wiem. Z definicją zadowalającego stanu sanitarnego też różnie bywa. Jeden praktykuje mycie całocielne, innemu starcza dezodorant z kiosku.

  7. Panowie tak ochoczo formułujący zarzuty wobec firmy która nie umie odbierać śmieci i jeszcze bankrutuje i wobec miasta które nie reaguje jak zwykle zapomnieli o wielu innych aspektach problemu. Trudno się dziwić krytyka którą tu prezentujecie jest najłatwiejsza. Nie wymaga i nie zmusza do myślenia. Winny jest oczywisty. Więc sam proces osądzenia i wydania wyroku wydaje się być szybki, sprawny i przejrzysty. To taki znany z mroków PRL – Sąd Kiblowy. Tymczasem jak odnieść się do faktu, iż są pensjonaty, które zgłosiły do harmonogramu wywozu odpadów potrzebę opróżnienia pojemników raz w tygodniu.Tymczasem mają tylu gości, że pojemniki już na drugi dzień po opróżnieniu są znów pełne a po dwóch dniach znów się wysypuje. Nie brakuje pensjonatów i wogóle nieruchomości gdzie ilość pojemników jest zwyczajnie niewystarczająca. Więc właściciele i goście obstawiają je pełnymi workami robiąc syf i przeklinając firmę śmieciarską i miasto. A czy ilość pojemników (kubłów) nie powinna być przynajmniej w jakiejś częśći dostosowana do skali produkcji odpadów w danej nieruchomości. Owszem każdy pojemnik kosztuje, częstszy odbiór również, więc kombinujemy, oszczędzamy a jak robi się syf winimy wszystkich prócz siebie. Tak ostatnia sytuacja była tragiczna. I trudno oprzeć się wrażeniu że firma delikatnie mówiąc nie sprostała warunkom. Ale jest wiele przypadków kiedy firma odbiera odpady a na drugi dzień są pretensje o ponownie zapełnione pojemniki. Więc jechać jeszcze raz w to samo miejsce ???

    • Proces myślenia wzmaga kilka głębszych oddechów (najlepiej z dala od komina). Także zanim padnie słów kilka, warto zadbać o tlen w układzie krwionośnym. Nietrudno odnieść wrażenie, że Pani/Pan feruje wyroki nie wychodząc z bamboszy. Otóż, właściciele pensjonatów zwiększają podaż pojemników w sezonie, albo mają na stałe wystarczającą ich ilość. Do tej pory zgłaszali potrzebę wywozu odpadów ze swojej posesji przez telefon (do UM), czyli w miarę potrzeb. Teraz też dzwonią, a efekt jest widoczny gołym okiem. Jak Miasto przejmuje się gospodarką odpadami, widać po trzech gastro-przyczepach zlokalizowanych w ostatnich dniach przy ul. 1 Maja. Sprzedaje się z nich frytki, kołacze. Bez jednego pojemnika na odpady. Żywność sprzedawana jest w papierowych tutkach, styropianowych pojemnikach. Wiem, bo znajduję je w okolicy na chodnikach, ulicy. Na adwokata bym Panią/Pana nie wybrał.

      • Z Pana za to kiepski prokurator ale za to świetny hipokryta. Rozczaruję Pana ale nie wszyscy właściciele pensjonatów bądź nieruchomości gdzie przyjmuje się gości także bez zgłoszonej działalności zwiększają podaż. Umowę na odbiór odpadów chce Pan zmienić przez telefon? Rozumiem, że nie rozumie Pan ani skali ani zakresu ani wszystkich aspektów problemu gospodarki odpadami. Pan oczekuje stałej i kompleksowej obsługi…. bez umowy, bezpłatnie ….bo się należy. Pańskie bambosze wciąż stoją w PRL-u. Jak miasto przejmuje się gospodarką odpadami to raz….ale jak mieszkańcy się tym przejmują to DWA. Turyści są poza skalą bo nie muszą. Gastro przyczepy bez koszy na śmieci? To proszę zrobić parę zdjęć i udokumentować ten syf który robią…tak dla alibi że to co Pan wypisuje ma jakiś sens.

        • Zdjęcia mam, bez obaw. Usługa zawsze w ramach opłaty, najlepiej za rzeczywiste poczynania, a nie deklaratywne. Nie twierdzę, że wszystko dostrzegam, ale cieszę się z dyskusji. Problem śmieciowy jest na pewno szerszy i dotyczy również mieszkańców, którzy są częstokroć nonszalanccy, czyli po po prostu śmiecą bez zahamowań lub oszukują w deklaracji. Problem jest i mentalny i strukturalny. Proszę mi wierzyć, ale wiem o czym mówię, bo próbowałem z akcją edukacyjną o odpadach w SP nr 1 w zeszłym roku. Zainteresowanie władz szkoły: deklaratywne wysokie, rzeczywiste – pożal się Boże. A dzieci, jak to dzieci, raz trafią do kosza, innym razem nie. Co bezczelniejsi jeszcze się śmieją w twarz. Także tak…
          Proszę jednak nie zapominać, że w tej chwili pochylamy się nad zapchaniem Szklarskiej śmieciami w styczniu 2019r.

    • Przypomnę Panu “słów kilka” , że w naszym mieście wysokość opłaty za wywóz nieczystości zależy od zużycia wody. Właściciele mogą wystawiać dowolna ilość pojemników na odpady. Ja też mam ich kilka, ale śmieci nie mieściły się w nich, bo nikt ich nie odbierał. Proszę nie odwracać kota ogonem i nazwać problem po imieniu. Firma wybrana przez UM nie wywiązuje się z umowy gospodarowania odpadami. To nie ja, ani Pan (chyba) wybierał usługodawcę. Od tego są urzędnicy, którzy powinni przeprowadzić weryfikację oferenta, a jeśli się nie sprawdził, muszą znaleźć rozwiązania śmierdzącego problemu i to szybko, najlepiej przed odwilżą.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje