8.9 C
Szklarska Poręba
wtorek, 21 września, 2021

Po PERŁACH

Niebawem rusza nowa inwestycja w apartamentowce. Miejsce – teren DW PERŁA. Jeden, większy budynek PERŁY został wyburzony. Został mniejszy, który jak widać na obrazkach, ocaleje. Firma projektowa wkomponowała go w cały kompleks nowych budynków.

 

 

 

Sanatorium Quisisana 1920

Sanatorium Quisisana, druk reklamowy 1931

Z lotu drona wszystko prezentuje się ładnie. Jest zgrabnie wkomponowane w otoczenie. Słyszałem głosy zdziwienia, że tam jest aż tak duża działka!

Na zbliżeniu mogą budzić zastrzeżenia prostopadłościenne bryły wyrastające z wyważonych “sudeckich” w klimacie budynków. Projektant wybrał złoty środek – zlecenie obejmowało 155 apartamentów, więc chodziło o pomieszczenie ich w bryłach budynków, które jednak nie mogły być zwykłym blokowiskiem. Cel został osiągnięty.

Przemysław Wiater przesłał kilka grafik dawnych PEREŁ, vel Garten Villa, vel sanatorium Quisisana. Dziękujemy!

 

 

 

 

 

 

 

Było tak pięknie, ale to było 100 lat temu.
Będzie nowocześnie, funkcjonalnie, biznesowo. Świetna lokalizacja po drodze na wyciąg. Blisko do miasta, w tym do miejscowych “Krupówek” czyli ulicy 1 Maja. Po sąsiedzku duży parking. Rzut kamieniem do Biedronki, dwa rzuty do Netto, a po drodze stok narciarski Pietkiewiczówka. Same plusy.

Jak się ma do tej inwestycji interes Szklarskiej Poręby? Ludzie kraczą, że będzie to kolejna mieszkaniówka przynosząca miastu same koszty. Ma być obiekt hotelowy obłożony wysokim podatkiem, jak inne, duże i małe pensjonaty. Zamierzenie, wg. pozwolenia na budowę jest hotelem w kat. XIV, a więc podatki będą płacone od usług, a nie od mieszkaniówki. Decyzja WZ została wydana w 2014 r. Wtedy też został ustalony wysoki wskaźnik zabudowy 30%. Zgodę na rozbiórkę jednego budynku wydał dawny konserwator zabytków na wniosek prywatnych właścicieli tego terenu. Zamierzenie to typowy condohotel, czyli hotel z rozdrobnioną strukturą właścicielską. Tym bardziej, nie będzie możliwa zmiana na mieszkaniówkę, że w projekcie planu są usługi. Wygląda na to, że miasto nie straci na tym, tak jak ma się sytuacja z Blue Mountain i Norweską Doliną.

 

Juliusz Olszewski

 


 

Moje 3 grosze

Bryła budynku, jej wpisanie w otoczenie jest oczywiście ze wszech miar ważne. Tworzy lub psuje klimat danego miejsca. Choć nie uważam, aby w przypadku tego condohotelu architekt wyszedł poza deweloperską sztampę. Wystarczy porównać zagospodarowanie tego terenu z obiema Perłami, a zaprojektowany z trzema blokami. Niemniej dziura w ziemi już jest, a do tego wypełniana zbrojonym betonem. Biuro projektowe wyraża swoją satysfakcję, przy poklasku obserwatorów mediów społecznościowych. Cóż ma zrobić? Dla nich jest to kolejny krok w funkcjonowaniu na rynku. My zastanówmy się jednak nad szerszym kontekstem realizacji tego projektu. Od tego wszak jest Miasto, które stanowimy my, mieszkańcy i nasi przedstawiciele w UM (tak pochodzący z wyboru, jak zatrudnieni na umowę). 155 mieszkań to w zależności od przyjętych wskaźników w planie zagospodarowania przestrzennego to od 155 do 200 miejsc parkingowych. Tylu też uczestników, włączających się do ruchu na ul. Kilińskiego. Lewoskręt w ul. Krótką zjeżdżając od ul. Uroczej będzie skuteczną tamą dla zjeżdżających oraz będzie stanowił dodatkową atrakcję dla turystów z nizin podjeżdżających krótkim i stromym odcinkiem ul. Kilińskiego od ul. 1 Maja.

Pomińmy indywidualny aspekt, wg mnie przeskalowanego jednak kompleksu budynków (choć nie tak, jak Blue Mountain), a przyjrzyjmy się ogólniejszemu kontekstowi przestrzennemu inwestycji w tym rejonie: Bergo Hotel przy ul. Okrzei 17, Platinum i Kordeusz za i powyżej Biedronki, ul. Caritas z inwestycją p. Artura Michalewskiego. W krótkim czasie przybędzie ponad 1000 lokali, które będą mogły jedno czasowo być użytkowane przez kilka tysięcy osób. 1000 i więcej samochodów zakorkuje skutecznie Górną i Marysin już od ul. Jeleniogórskiej (w sezonie zimowym od Piechowic). Obszar ten jest póki co zagospodarowywany na podstawie wydawanych WZ, które prawne uzasadnienie znajdują w Studium Kierunków Rozwoju i Zagospodarowania Przestrzennego z 2007 r. z późniejszymi zmianami w 2014 i 2016 r. Co przyświecało twórcom Studium w 2007 r. i później je zmieniającym, skoro dla terenów oznaczonych symbolem UZ (tereny usług z zielenią towarzyszącą), a takim jest działka nr 874, na której stały Perły dwie, przy maksymalnym wskaźniku zabudowy działki lub terenu 0,15, wyznaczono maksymalną intensywność zabudowy 0,40? Na tej działce o pow. ok. 1,2 ha można więc zabudować 1800 m2, zostawić zaś należy 6000 m2 pow. biologicznie czynnej (50%), ale nas powinien zainteresować szczególnie wskaźnik intensywności zabudowy. Liczymy go jako stosunek powierzchni całkowitej budynku (suma powierzchni wszystkich kondygnacji mierzonych na poziomie posadzki po obrysie zewnętrznym budynku z uwzględnieniem tynków, okładzin i balustrad) do powierzchni działki/terenu. Przy wskaźniku 0,40 dopuszczonym w Studium daje nam to dla tej działki ok. 5000 m2 powierzchni budynków. Czy to mało, czy to dużo? Na pewno trudno to nazwać apartamentami, gdzie średnia powierzchnia klitki wczasowej wynosi ok. 30 m2. Radość architektów powinna być więc ograniczona (chyba, że cieszą się radością inwestorów). Miasta również, pomimo podatków od usług (wskazane w WZ, jako przeznaczenie zabudowy), które z pewnością nie załatwią problemów infrastrukturalnych tego obszaru, nie mówiąc o reszcie miasta. Dumny będzie inwestor: spółka Stone Hill, panowie Dariusz Jura i Jerzy Kokorudz.

Przy czym należy podkreślić z całą mocą, wielkości wskaźników planistycznych oraz zgód na włączenie inwestycji do drogi gminnej nie wydrukowali u siebie w biurze inwestorzy. Zapewniło je Miasto.

 

 

    Michał Pyrek

 

Źródło:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2976851869008607&set=pcb.2976857175674743&type=3&theater

Poprzedni artykułPodjazd
Następny artykułWystarczy chcieć
- Reklama -

2 KOMENTARZE

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje