8.8 C
Szklarska Poręba
środa, 22 września, 2021

Nie mam złota

Z Facebook’a Gospodarnych dla Miasta.

Szanowni Państwo! Poniżej publikujemy oświadczenie Pana Mirosława Grafa. Komentarz jest zbędny – skala oszczerstw i pomówień ruszyła niczym lawina. Nie wiemy, kto stoi za taką kampanią. Ufamy cały czas w dobre intencje kontrkandydata. Bezpiecznego i dobrego dnia!

 

Od Red.: czy zawsze należy dementować każdą plotę? To bicie piany z niczego, dla zaznaczenia istnienia. Na boje z anonimami szkoda prądu.
A tak, na marginesie:

Ad. 1) a nawet jeżeli to co? Sokoliński i Rzepczyński to samorządowcy, którzy nie musieli podłączać się do żadnej partii politycznej w czasie swojej pracy w samorządach. Przynależność do partii grzechem nie jest, bardzo pomaga w osobistych karierach. Mieszkańców interesuje mądrość praktyka, a nie jego kariera.

Ad . 2) a nawet jak sobie buduję dom w Janowicach, a drugi w Kowarach oraz willę w Karpaczu, to co komu do tego? Za swoje buduję, nie kradzione. Po co tłumaczyć się tchórzowi, który siedzi w ukryciu i szczuje?

Ad. 3) – co to, w ogóle jest? Dementi pomówienia o łapownictwo, którego nikt nie słyszał? Jeżeli coś takiego padło, to do prokuratury. A tak wychodzi jak na targu – jedna baba, drugiej babie… Gdzie jest ta lawina oszczerstw?

Na deser finezyjna, jak kilof, fraza – Nie wiemy, kto stoi za taką kampanią. Ufamy cały czas w dobre intencje kontrkandydata. Jedno zdanko koło drugiego, na jednym oddechu. Nie trzeba być adwokatem komitetu Ryszarda Rzepczyńskiego, żeby potknąć się o ten kilof. Przecież najgorszy “wróg” Mirosława Grafa, Grzegorz Sokoliński już mu nie zagraża. Bez wroga, ani rusz?

Skądś znamy taki styl. Jakby coś >>> podobnego?

Komitet Pana M. Grafa w internecie milczy, albo się obraża na wątpiących, albo judzi, albo walczy z wiatrakami.

Poprzedni artykułInternet i papier
Następny artykułBunt tła
- Reklama -

3 KOMENTARZE

  1. Nie jestem rzecznikiem komitetu Lepszej Szklarskiej Poręby, wypowiadam się we własnym imieniu. Aktywnie uczestniczyłem w spotkaniach z kandydatami na radnych i z Panem Rzepczyńskim. Na spotkaniach nie poruszono (i nie omawiano) żadnego z wymienionych przez Pana Grafa zarzutów. Podstawowym założeniem komitetu było prowadzenie kampanii pozytywnej, promującej program, a nie tworzenie oszczerstw i pomówień.
    Oświadczam, że gdybym na którymkolwiek spotkaniu uznał, że doszło do planowego pogrążania kontrkandydata nieuczciwymi metodami, odszedłbym z komitetu wyborczego i oficjalnie poinformował o tym media.

  2. GDM powinni napisać, że “chcielibyśmy, żeby lawina oszczerstw ruszyła na nas niczym śnieg ze Śnieżnych Kotłów, bo pragniemy się bronić, niczym Tespijczycy w Termopilach”. Tymczasem nikt ich nie atakuje, bo sami wyróżnili się wieloma błędami i zaniedbaniami. Poza tym, póki nie są oenerowcami, to nie zasługują na atak, tylko kierujemy do nich zapytania. W żadnej z istotnych dla mieszkańców i Szklarskiej Poręby kwestii podnoszonej w okresie wyborów nie zajęli stanowiska. Mam nadzieję, że w piątek w końcu usłyszę spójną wypowiedź burmistrza Grafa o polityce przestrzennej miasta za jego kadencji i choć zdanie o realnej trosce o gestorów małej i średniej bazy turystycznej, nad którymi pochylał się z pietyzmem w 2014r. (vide program). Oświadczenie jest tak absurdalne, że gdyby nie śpiące już dzieci, to w życiu bym tego nie komentował. Przyjmując perspektywę freudowską, można wnosić z tego bełkotu o pragnieniach i niezrealizowanych okazjach życiowych GDM. Wyparte pragnienia dały upust przy milczeniu kontry.

  3. Fakt, że “ludzie gadają” nie świadczy o tym, że jest to kampania kontrkandydata przeciw MG. Plotki nie wzięły się znikąd. Roszady panujące między radnymi od wielu lat, układy, układziki oraz żale pracowników urzędu tworzą ogromne podłoże plotkarskie.
    W komitecie Lepsza Szklarska Poręba są akurat sami nowi – “jeszcze niewtajemniczeni”. Więc o negatywnej kampanii nie ma mowy.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje