10.3 C
Szklarska Poręba
czwartek, 21 października, 2021

Nacisk

Wiadomo, że ten pojawia się w przypadku oporu. Im opór większy, tym większa siła musi zostać użyta do jego pokonania lub zniwelowania.

Samorząd terytorialny to specyficzna firma. Szefa wybiera się w głosowaniu wszystkich pełnoletnich zamieszkujących na obszarze działania firmy. Pozostałych pracowników wybrany szef może sobie dobrać, odziedziczyć po poprzednikach, dostać w prezencie od swoich mocodawców z centrali lub zaufanych członków rodzinnego klanu. Samorząd polski widział już wszystkie konstelacje.

Jest jeszcze, niestety – z punktu widzenia szefa, który lubi sam, 15 osób namaszczonych głosem wyborców. Mogą i wiele i niewiele, a do tego za głosami wyborców idą zobowiązania i konkretne oczekiwania. Duże oczekiwania, dodajmy od razu: znajomość prawa w małym palcu, a spraw społeczności lokalnej, w tym palcu zaraz obok.

Zastanawiałem się ostatnio, czy radny powinien być osobą rozeznaną we wszystkich meandrach prawno – formalnych. Powinna, mówi moja racjonalna część, gdyż radny stanowi prawo miejscowe. Nie musi, podpowiada moja irracjonalna fantazja. Wyobrażacie sobie Państwo Radę Miejską Miasta Szklarska Poręba złożoną z 15 prawników? Ja nie. I wcale nie wynika to z tego, że obawiam się sytuacji, gdy moglibyśmy mieć 15 interpretacji danego przepisu. Radni prawnicy trzymaliby się sztywno zapisu, bazowaliby na istniejących komentarzach i interpretacjach. Staraliby się za wszelką cenę unikać błędów. Któż by błądzącego prawnika chciał wynająć?

Ustawodawca w Polsce potrafi zadbać o interesy wielu lobbystów: deweloperów, przemysłu motoryzacyjnego, Kościoła Katolickiego, myśliwych i wielu, wielu innych. Gorzej mu idzie z zadbaniem o interesy zwykłych mieszkańców. Nie chodzi mi w tym miejscu o politykę społeczną, świadczenia socjalne, zapomogi itd. Tylko o ochronę interesu wspólnotowego, o zapewnienie możliwości rozwoju pozbawionego gwałtownych zmian. Trochę dotykaliśmy w czasie wyborów zagadnień planistycznych. Co byśmy chcieli, jako mieszkańcy, to wiemy, co by chciał samorząd – mówi, że mówi, a póki co, wygrywa spekulacja gruntowo – finansowa, choć to konkretne osoby się bogacą kosztem jakości życia mieszkańców Szklarskiej Poręby.

Istota pracy radnych polega na miękkim badaniu możliwości samorządu. Wychodzeniu naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, jeszcze mniej zorientowanych w możliwościach polityki na szczeblu lokalnym, i próbie ich realizacji. Radni muszą działać, nawet jeśli potykają się i narażają na śmiech tłumu. Wiedzionych na miejsce kaźni, jeszcze w XVIII w. odprowadzały drwiny, głośny rechot i rzucane odpadki. Współczucie w dalszym ciągu mamy zarezerwowane przede wszystkim dla najbliższych. Tymczasem, może choć nie drwijmy z innych.

Co zrobić, gdy szef naszej firmy ceni głównie blichtr i polor związane z pełnioną funkcją, a mniej działania z teczki opatrzonej napisem „trudne”? Można wybrać innego w następnych wyborach, to jasne. Można też próbować puścić koło zamachowe w ruch. Ustawodawca daje możliwość radnym stanowienia o kierunkach działania burmistrza oraz przyjmowanie sprawozdań z jego działalności. Ogólne to, wymagające przemyślanego i rozpisanego na etapy działania. Jeśli radni wpiszą w zapisy prawa miejscowego konkretne rzeczy, za które bierze odpowiedzialność burmistrz, jeżeli wpiszą w strategie i programy gminne konkretne ramy czasowe dla realizacji zamierzeń Gminy, to mogą żądać sprawozdania. Tymczasem piękne dokumenty powstają w naszej Gminie, tak urocze, że nawet ich już nie czytam, bo chcę spokojnie spać. Strategia rozwoju Gminy jest gotowym programem wyborczym, pełnym ciekawych rozwiązań i kierunków rozwoju. Cóż z tego? Nic. Nie realizuje się tych dokumentów, a przyjmuje jedynie dla ustawowego obowiązku. Błąd? Zaniechanie? Niewiedza? Ostrożność? Brak zdecydowania? Świadomość uczestnictwa w grze pozorów? Jak dla mnie, wielka szkoda…

A do tego dochodzi jeszcze ustawowa możliwość ustalenia przez radnych wynagrodzenia burmistrza. Z racji ubóstwa wachlarza nacisku bezpośredniego dostępnego radnym, organ wykonawczy Gminy powinien mieć pełną świadomość, że jakość jego zaangażowania jest wprost proporcjonalna do salda wpłat pieniędzy gminnych na jego konto. Że też o takich rzeczach trzeba przypominać…

 

   2019 Michał Pyrek

- Reklama -

2 KOMENTARZE

  1. Widzę pewną analogię w sprawowaniu władzy w naszym mieście i moją jazdą na nartach w trudnych warunkach. Zapominam o stylu jazdy, szukam najłatwiejszej drogi, omijam muldy i oblodzenia, często się zatrzymuję. Dosłownie walczę o przetrwanie i zastanawiam się, po co pchałem się na trasę dla mnie zbyt trudną? Myślę tylko o tym, żeby dojechać do końca trasy.

    • Spostrzeżenia Pan Michała oceniam jako bardzo trafne. Tym nie mniej pamiętam napis nagrobny w jednej z nekropolii: ,,Tu spoczywa ten, który miał pierwszeństwo przejazdu”. A w kontekście poziomu kompetencji i zdolności do racjonalnych ocen naszych przedstawicieli w Radzie – organie stanowiącym i kontrolnym, to rozstrzygnięcia wymaga odpowiedź na pytanie: Czy tacy są radni, posłowie i.t.p,. jaki jest w swej masie suweren ?

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje