8.9 C
Szklarska Poręba
wtorek, 21 września, 2021

Kto rżnie głupa?

Przedstawiciele KSWiK nigdy nie kryli, że głównym powodem modernizacji oczyszczalni ścieków w Szklarskiej Porębie jest niezgodny z obowiązującymi przepisami poziom związków biogennych zawartych w odprowadzanych ściekach. Brzmi ok.

Zdaje się, że wszystkim nam zależy na odprowadzaniu do środowiska jak najlepiej oczyszczonych ścieków. Zacytujmy biuletyn miejski “Pod Szrenicą”: “Podstawową niedoskonałością jakości systemu gospodarki wodno-ściekowej na terenie miasta Szklarska Poręba pozostaje niedostosowanie oczyszczalni ścieków przy ul. Hofmana do wymogów technologii usuwania biogenów” (>>>link).

W dalszej części biuletynowego artykułu możemy przeczytać, że: “pracę nad procedurami niezbędnymi dla modernizacji obiektu rozpoczęły się jeszcze w 2016 roku”. Nurtuje mnie pytanie, czy autor zadbał o odpowiednią formę? Czy prawidłowym jest sformułowanie: “jeszcze w 2016 roku”, co sugeruje mądrość godną Króla Salomona, czy też: “dopiero w 2016 roku”, co sugerowałoby raczej olewanie problemu, tak przez obecnego, jak poprzednich burmistrzów?

Najlepiej będzie oprzeć się na faktach, a nie na mętnym biuletynowym tekście. Pomijam przy tym fakt, że miejski biuletyn konsekwentnie wymazuje przymiotnik “informacyjny” w swym podtytule, zajmując się głównie asekuracją obecnego burmistrza. Nic nowego nad Odrą i Wisłą, która w oczach serwisantów obsługujących sprawujących władzę jest cudowną, mlekiem i miodem płynącą krainą.

U źródeł “niedostosowania” obecnej oczyszczalni ścieków w Szklarskiej Porębie leży >>>dyrektywa Rady Wspólnot Europejskich dotycząca oczyszczania ścieków komunalnych z dnia 21 maja 1991 r. (TAK!!!). Zgodnie z umową akcesyjną, Polska była zobligowana do wprowadzenia dyrektywy do prawa krajowego do 31 grudnia 2015 roku. Dyrektywa rozpoczęła w tym roku 30. rok życia. Te 30 lat to miara naszego zacofania i braku szacunku dla środowiska, które zamieszkujemy i użytkujemy.

Oczyszczalnia ścieków w Szklarskiej Porębie została oddana do użytku w 2010 roku, a więc tak projektantom, jak KSWiK-owi oraz władzom gminy powinno być wiadomym, że oczyszczalnia będzie działać za 5 lat niezgodnie z mającymi zacząć obowiązywać przepisami. Projekt budowy oczyszczalni jest datowany na rok 2006. Wypada przypomnieć, że Polska jest pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004 roku.

Czy to oznaka niegospodarności władz gminy Szklarska Poręba, które w sierpniu 2006 roku wstąpiły do KSWiK i przyjęły plan rozwoju sieci kanalizacyjnej i oczyszczalni ścieków?

Czy to oznaka nonszalancji założycieli spółki KSWiK, że wystąpili z projektem, który już na starcie był ewidentnym wpuszczeniem mieszkańców Szklarskiej Poręby w maliny?

Czy to oznaka ograniczenia umysłowego projektantów, którzy w 2006 roku nie znali dyrektywy, która miała już 15 lat?

Czego oznaką jest zatem sformułowanie obecnych władz gminy, że “pracę nad procedurami niezbędnymi dla modernizacji obiektu rozpoczęły się jeszcze w 2016 roku?

Na pewno nie można powiedzieć, że nikt nie wiedział,  tak w KSWiK, jak w gminie i w pracowni projektowej, która przygotowała projekt oczyszczalni, że związki biogenne będą musiały być wytrącane w zgodzie z dyrektywą z 1991 roku.

Podobnie pod znakiem zapytania stoi sprawa modernizacji i rozbudowy oczyszczalni, której projekt jest datowany na 2018 rok, a więc ponad dwa lata po wejściu dyrektywy Rady w obieg prawa krajowego. Dlaczego tak długo zwlekano z rozpoczęciem modernizacji?

Wszystko to wskazuje, że nam mieszkańcom próbuje się wcisnąć dziecko w brzuch.
Ktoś rżnie głupa i udaje, że to da się zrobić.
2020 Michał Pyrek
- Reklama -

1 KOMENTARZ

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje