10.3 C
Szklarska Poręba
czwartek, 21 października, 2021

Kariera kasjera

Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej ma nowego kierownika. Został nim Michał Malski, kandydat na radnego z komitetu Gospodarnych. Nie przeszedł w wyborach. Awansował bez konkursu, mimo, że taką drogę doboru kadr kierowniczych obiecywali Gospodarni.

Materiał wyborczy kandydata (skrót).

Od urodzenia mieszkam w Szklarskiej Porębie, na Białej Dolinie. (…)  Zawsze lubiłem aktywnie spędzać czas (…)  Od zawsze też angażowałem się w życie najbliższej mi społeczności, chciałem działać na jej korzyść – byłem przewodniczącym Samorządu Szkolnego i radnym w Młodzieżowej Radzie Miasta. Studia na kierunku politologia ukończyłem w Krakowie. (…) jako lokalny patriota, zaraz po studiach wróciłem do naszej Małej Ojczyzny, (…) Całość jest >>> tutaj

W wyborczej autoreklamie nie ma nic o kompetencjach zawodowych. M. Malski był kasjerem w Banku Zachodnim, a ostatnio, również kasjerem w MZGK. Człowiek może okazać się świetnym kierownikiem zakładu. Jako kandydat unikał wypowiedzi dla GŁOSU. Jest młody, w jego wieku awans na stanowisko kierownicze to zaszczyt i wyzwanie. Znacznie większe niż komentarz dla lokalnej gazety. W kasie tylko kasa musi się zgadzać. W zakładzie komunalnym, do tego samego, dochodzi setka nowych spraw, przede wszystkim ludzie, za których kierownik ponosi odpowiedzialność. Poza tym MZGK to sprzęt, mieszkaniowe zasoby komunalne (stare budynki!), przetargi, parkingi, cmentarze, zieleń miejska, odśnieżanie, wspólnoty mieszkaniowe. Dużo tego.

Brak konkursu nie jest sprzeczny z prawem, Burmistrz ma prawo przyjąć do pracy kogo chce, ale  stoi w sprzeczności z postulatami Gospodarnych, patrz: Kompetencje = Awans, 7 filarów, str. 2. Być może są jakieś przesłanki podjęcia takiej decyzji? Może Michał Malski ma jakieś szczególne zdolności uprawniające Burmistrza do pominięcia procedury konkursowej? Miło byłoby mieszkańcom to przeczytać. Tylko dlaczego kandydat na radnego nie podał tego w materiale wyborczym?

Michał Malski w wyborach na radnego otrzymał 90 głosów. Jego konkurentami do mandatu byli Czesław Hajdecki (KWW Rodzina Karkonoska) – 21 głosów i Paweł Popłoński (KWW Dla Mieszkańców) – 101 głosów.

 

- Reklama -

23 KOMENTARZE

  1. Nie znam tego młodego człowieka, mimo iż jestem mieszkanką Szklarskiej Poręby od wielu lat. Uważam jednak, należy dbać szansę młodym ludziom. Kiedy nabiorą Oni doświadczenia, jak będą ciągle za młodzi. Jak się zestarzeją będzie za późno na awans.

    • Pani Henryko, proszę przeczytać materiał wyborczy Gospodarnych i wyciągnąć wnioski. W normalnej firmie jest ścieżka awansu dlatego w materiale Gospodarnych tak ładnie wszystko jest opisane ale jak widać tylko opisane….

  2. Czytam i oczom nie wierzę! Nie ma co skreślać człowieka ale brak kompetencji do pracy ma tak ważnym stanowisku przeraża. Materiał wyborczy Gospodarnych należy traktować jak bajkę i tu mamy pierwszy przykład. Panie Kotecki prosimy o komentarz. Panie Graf nie idź tą drogą no chyba że masz w d…. wyborców

  3. Staż pracy i doświadczenie !!! gdzie ?, młody co najwyżej na podrzędne stanowisko do nauki i nabywania wiedzy min. 5 lat, a potem można rozmawiać o poważnym stanowisku. Burmistrz poleciał po bandzie i po kondzieli. Zaczynamy obsadzać swoich , a innym piachem po drodze dla świętego spokoju.

  4. Materiał wyborczy to nie jest podanie o pracę. Więc prezentowanie ulotki wyborczej w zastępstwie pełnego CV czy listu motywacyjnego jest zwykłą szczujnią. Dla autorów nie liczy się wykształcenie, nie liczą się kompetencje liczy się tylko fakt że człowiek kandydował i o to a jakże ze znienawidzonego przez “redaktorów” komitetu Gospodarnych. Czy to że ktoś kandydował to znaczy że go to dyskwalifikuje? Nie wiem kandydowanie wyklucza z życia społecznego, zawodowego? Pozbawia jakichś praw? Nie potraficie inaczej tylko tak szczuć? Kompetencje = awans. Ja tu sprzeczności nie widzę. Pracował w MZGK w księgowości i awansował. W czym problem? Młodzi wykształceni raczej powinni w Szklarskiej zostawać.

  5. W oczy kole redaktorku, że moj kolega ze szkoly awansowal z kasjera banku/mzgl na kierownika mzgl? Nabył praktyki, ma skonczone studia, to czemu mu nie powierzyć tego stanowiska? Ach wiem! Lepiej dać posadkę jakiemuś swojemu kolesiowi ze starej sitwy ale tu juz by pewnie nie przeszkadzal brak konkursu na ten etat.

  6. Młodym należy dać szansę , pan Michał cieszy się dobrą opinią. Są dwa rodzaje zazdrości , jedna normalna – jaka szkoda że to nie ja i drugi rodzaj- szkodliwy , paskudny- dlaczego ON .Na pozytywna opinię pracował wiele lat ,nikt nikomu nie zabrania ” dawać dobra”, z wielu opinii “bije” zazdrość .

  7. Dzisiaj Pan……. (cenzura) przybrał dwukrotnie postać kobiety i raz mężczyzny. Może jakiś oficjalny komentarz Państwo Gospodarnii? Panie ……(cenzura) nie idź tą drogą!

  8. Dla Artura

    Materiał wyborczy kandydata to jest forma podania o pracę. O pracę radnego, na rzecz społeczności lokalnej. Pracodawcą są Mieszkańcy. Kandydaci chwalą się swoimi najważniejszymi kompetencjami i przedstawiają swoje plany związane z przyszą działalnością w radzie.
    W materiale wyborczym pana Michała Malskiego nie doczytałam się niczego o jego zainteresowaniach gospodarką komunalną i ewentualnych planach pracy, np w komisji rozwoju gospodarczego. Za to dowiedziałam się, że skończył politologię i był przewodniczącym samorządu uczniowskiego, jeździ na rowerze i lubi brać udział w wydarzeniach sportowych. (A MOKSiAL szuka człowieka do organizacji imprez…)
    Mam nadzieję, że, mimo wszystko, nie da sobie “wejść na głowę” i wykorzysta jakoś swoje wykształcenie i doświadczenie w pracy w korporacji, bo łatwo to mu na pewno nie będzie.
    Redakcja i czytelnicy mają prawo wyrażać swoje opinie, a bycie kandydatem na radnego nikogo nie dyskwalifikuje. O, przepraszam, nie dyskwalifikuje tylko kandydatów z komitetu gospodarnych, bo, jak można przeczytać w komentarzach do niektórych artykułów, kandydatom z innych komitetów, którzy nie weszli do rady pisze się, że ludzie im pokazali, że są słabi. Cudowna taktyka, tylko że okres kampanii wyborczej już się skończył, nikomu już nie trzeba mydlić oczu.

  9. Pan Malski został kierownikiem ponieważ Pan Piś nie ma wyższego wyksztalcenia. Teraz mamy dwóch kierowników mzglu, jeden pelni funkcję reprezentacyjna, a ten drugi odwali czarna robotę. No i oczywiście jak mamy dwóch kierowników to i dwie pensje kierownicze. Przecież nas mieszkańców stać!

    • A może nie byłoby od rzeczy, żeby był wice w MZGK? Nie chodzi o mnożenie stanowisk, ani o proste dowartościowanie, dotychczasowego p.o. kierownika. Człowiek pracuje w MZGK jakieś 8 lat, od roku zastępuje kierowniczkę, założę się, że ogarnia firmę bez pudła. Niech kierownik działa w skali makro, a wice – mikro. Ta firma zawsze miała pod górkę. Może zgrany tandem rozwinie skrzydła?

  10. Po komentarzach widać, że decyzja burmistrza jest kontrowersyjna. Czy tak powinno być? Dlaczego nie odbył się konkurs? Żeby swoi miel dobrze 😉
    Populizm i kumoterstwo przy tej władzy będzie trwać dalej. Jak w PIS

  11. Pan ARTUR to tylko w swoim tekście liczy i liczy .. no tak dwie pensje… kasier + kierownik. Brawo dla Gospodarnych. Moi drodzy wybraliście władze to teraz patrzcie ponieważ to nie koniec przekrętów.

  12. Tak się składa że , osobiście poznałem pana Michała , i trudno spotkać człowieka bardziej zaangażowanego w pracy i z chęcią by nasze miasto było zwyczajnie lepsze . A zwycięstwo w demokratycznych wyborach pana Grafa daje mu prawo budowania zespołu ludzi z którymi chce pracować . Dziś dla nas wszystkich życzmy im by im się udało .

    • Ja też znam kilku fajnych i zaangażowanych ludzi, ale wolałbym, żeby o wyborze na kierownicze stanowisko nie decydowała moja sympatia, tylko komisja, sprawdzając przynajmniej podstawy kompetencji kandydata. Nawet jeśli byłby tylko jeden kandydat, warto bliżej poznać jego plan działania. Nie jestem przeciwny kandydaturze Pana Michała, ale zachowajmy zdrowy rozsądek i jasne zasady zarządzania miastem.

      • I kogo byś 1 liter_at do det komisji powołał? Dwie panie i jednego pana albo dwóch panów i jedną panią zza biurka. Tyle warte są komisje i konkursy. Burmistrz obdarzył go zaufaniem więc dajcie mu szansę, a potem rozliczcie. Notabene czasami kasjer ( co jest nieprawdą bo nie był na etacie kasjera) więcej potrafi niż niejeden prezes

        • Panie Wojtku, jestem zwykłym mieszkańcem i nie do mnie należy powoływanie komisji, ani nawet ocena kandydata. Burmistrz jest osobą publiczną, reprezentującą interesy mieszkańców, będący niejako na ich usługach. Dlatego ja przeciętny mieszkaniec:
          1. Mam prawo patrzeć władzy na ręce i reagować, jeśli uznam, że jej działanie jest “mało przejrzyste”
          2. Wymagać od burmistrza dotrzymywania obietnic wyborczych (patrz program wyborczy)
          Mam wrażenie, że po ponownym wyborze na stanowisko burmistrza, wszystko wraca do sprawdzonych, utartych zasad zarządzania, które budzą mój sprzeciw. I właśnie w ten sposób go wyrażam.
          Mógłbym wymienić kilka wcześniejszych decyzji burmistrza, które uważam za szkodliwe dla miasta i mieszkańców, z których niestety nie został rozliczony. Próbuję w ten sposób zwrócić uwagę Pana i innych mieszkańców na potrzebę bieżącej kontroli podejmowanych decyzji osób publicznych takich jak burmistrz, czy radni, a zaufać mogę swojej matce.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje