8.8 C
Szklarska Poręba
środa, 22 września, 2021

Houston, mamy problem

Miasto ma problem (nie jedyny, dodajmy). Do przetargu zgłosił się jeden oferent do wywozu odpadów od właścicieli nieruchomości i prowadzących działalność gospodarczą w Szklarskiej Porębie. Zadłużony, w chwili obecnej niewypłacalny, z przejmowanymi należnościami przez komornika. Usłyszałem wczoraj, że Simeko ma długi względem Karkonoskiego Centrum Gospodarki Odpadami, czyli wysypiska w Ścięgnach-Kostrzycy i w związku z tym nie są wpuszczani na jego teren. Zaniemówiłem. Gdzie lądują odpady przez nich zbierane obecnie, to była moja pierwsza myśl, a druga, co z opłatą składowiskową, której, jak z tego wynika, musieli nie płacić?
Miasto ma problem. Kogo szukać w zamian. Zastępca burmistrza rzucił na zeszłotygodniowej komisji połączonej pomysł Miasta, że myślą o tym, żeby MZGK przejęło wywóz odpadów na terenie gminy. Nie jest to zły pomysł, żeby gmina sama była za to odpowiedzialna. W końcu Karpacz tak robi i mieszkańcy są zadowoleni. Tylko… No właśnie, jest pewne ale. Po pierwsze sprzęt, po drugie personel. Ze sprzętem to nie jest pewnie tak wielki ambaras. Leasing śmieciarki, która (nie sprawdzałem, rzucam) może kosztować ok. 0,5 mln zł to miesięcznie 5-8 tys. złotych. Dwa samochody to absolutne minimum na naszą Gminę. Dobrze by było mieć mniejszy samochód (bus) przystosowany do wyładunku pojemników, który mógłby zwozić odpady z mniej dostępnych miejsc dla samochodu ciężarowego (przy obecnej zimie to widać szczególnie). Z personelem gorzej. Skąd wziąć kierowców i śmieciarzy, jak logistycznie to ogarnąć, czyli właściwie zarządzać. MZGK jest po zmianie kierownika. Nowy kierownik figurant, Pan Michał Malski, jest niewidoczny. Dotychczas pełniący obowiązki kierownika, Pan Dominik Piś, w czasie obecnych zmagań z odśnieżaniem miasta, dwoi się i troi, jeździ swą Ładą, dogląda, zarządza procesem na miejscu, jak można by to określić używając korpo-języka. Pracownicy „liniowi”, mimo pewnych mankamentów swej pracy (to nie moje zdanie, ale niektórych mieszkańców, wskazujących na trudność w operowaniu lemieszem pługa odśnieżającego i ważność pierwszego okresu odgarniania śniegu) również stanęli na wysokości zadania. Brawa dla nich! Jednak, jeśli tak wygląda polityka kadrowa w Mieście, demotywująca, przeniknięta duchem partyjniactwa, gdzie nagradzane jest poparcie, a nie praca na wysokich obrotach, to proszę wybaczyć, ale nie widzę chętnych do pracy w MZGK.
Z racji podjęcia pracy przez Ryszarda Rzepczyńskiego w UM w Kowarach dostałem od niego ostatnio trochę informacji, co planują w najbliższym czasie w tym mieście. Wygląda na to, że za chwilę zaczniemy patrzeć z zazdrością nie tylko na Karpacz.
Miasto ma problem…

   2019 Michał Pyrek

- Reklama -

5 KOMENTARZE

  1. Był kiedyś taki sitcom : “Tata a Marcin powiedział” nawet śmieszny. Pan Michał proponuje nam jego nową wersję : “A Rzepczyński powiedział” , mniej śmieszne. Panie Michale mam nadzieję że ma Pan świadomość , że Pański guru nie musi być automatycznie autorytetem dla wszystkich. Ba, dla kogokolwiek jeszcze.

    • Proszę się nie martwić, Ryszard nie jest dla mnie guru. Po prostu rzucił, co mają zamiar zrobić. Czy zrobią, to inna sprawa. Ja nikomu źle nie życzę, chciałbym żyć wśród zadowolonych ludzi.
      Natomiast, zdaje się, że żyjemy w świecie bez autorytetów, nad czym boleją biskupi, ja mniej. Warto postrzegać relacje międzyludzkie mniej hierarchicznie. Wymiana i współpraca leży w naszej naturze, choć kultura podporządkowania wciąż chce dominować. Cóż, zmieniajmy Szklarską w przestrzeń obywatelską, nikt za nas tego nie zrobi.

  2. Po raz kolejny zastanawiam się, co za prosty naród w tej Szklarskiej i nie wybrał jedynej słusznej drogi zmiany, czyli Ryszarda R, który z misją ratunkową udał się do Kowar! Panie Pyrek – niech Pan na miłość Boską zajmie się swoją pracą lub doprowadzi do tego, że tępy lud wybierze w końcu Pana. Albo niech Pan spotyka się z Radnymi, Burmistrzem, kierownikami i doradza. Pewnie każdy dobry pomysł, który miasto jest w stanie wdrożyć, będzie skrzętnie wykorzystany. A tymczasem niech się Pan nie zastanawia, jak Panowie Malski i Piś podzielili się robotą – to ich wewnętrzne ustalenia, do których nam nic. Niech Pan nie ocenia – ja osobiście widziałem kierownika Malskiego, jak odśnieżał w koparce. Więc chyba nie jest tak źle. A jeśli jest tak źle Panie Pyrek, to niech Pan przeprowadzi się do Kowar. Będziemy Panu zazdrościć!

    • Wszystkich na bieżąco informuję o swojej gotowości do współpracy, zupełnie społecznie, żeby była jasność. Co tydzień spotykamy się na ul. Kolejowej 22 (środa 18.30, zapraszam) w gronie osób tworzących Komitet Społeczny i z radnymi, którzy mają czas. Aktualnie angażuję się w program Aktywny Senior, który wdraża przez nasz MOPS burmistrz Graf. Od strony prowadzonego stowarzyszenia próbuję ruszyć z projektami aktywizującymi Szklarską Dolną. Kontakt z kierownikami referatów mam, z zastępcą burmistrza również, z radnymi jak najbardziej. Niestety nie ze wszystkimi. Gospodarni są mili, jak mnie widzą, ale większej aktywności nie przejawiają. Burmistrz milczy.
      Muszę Pana zmartwić, ze Szklarskiej nie mam zamiaru się ruszać.
      Pisze Pan, że Pan Malski pracował koparką, chciał się karnąć, czy ma uprawnienia?

    • Panie obserwatorze zapraszam na spotkania Komitetu Społecznego. Wyraźnie widać, że zależy Panu na przyszłości Szklarskiej Poręby. Będzie okazja nie tylko bacznie obserwować i krytykować inicjatywę części mieszkańców, ale też będzie można podzielić się własnymi spostrzeżeniami lub pomysłami. Ja również (jak Pan Pyrek) nie zamierzam wyprowadzać się ze Szklarskiej. Staram się nie tylko krytykować poczynania obecnej władzy, ale chcę angażować się w sprawy mojego miasta. Proszę w komentarzach odnosić się do meritum poruszanych spraw a nie obrażać, lekceważyć lub proponować wyjazd adwersarzowi. Dla jasności moich poglądów: Pan Rzepczyński jest dla mnie autorytetem i żałuję, że mieszkańcy Szklarskiej mu nie zaufali.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje