7.1 C
Szklarska Poręba
wtorek, 26 października, 2021

Druga wpadka

Rada uchwaliła zobowiązanie Burmistrza do zajęcia się problemami komunikacyjnymi. >>> Wojewoda odrzucił uchwałę, a więc Burmistrz ma wolne.

Jest to drugie potknięcie Rady, po proteście powołującym się na niewłaściwy statut miasta. Co się dzieje? Radni nie ogarniają procedur, mylą się i wpadają w „dziury”. Dlaczego nie mają swojego prawnika? Wszystko wskazuje na to, że Pani Przewodnicząca Rady korzysta z obsługi prawnej urzędu. Jak ona może, to pozostali Radni również mogą. Dlaczego więc nie korzystają? Zaliczyli dwie wpadki, przed którymi rzetelna analiza prawna mogłaby ich uchronić. Mogłaby, gwarancji nie ma, ale gdyby prawnik przejrzał ich pisma, to raczej nie zdarzyłoby się to co się zdarzyło. Jedna z kancelarii prawniczych w Jeleniej Górze potwierdziła, że Radni z Kowar i ze Zgorzelca korzystają z odrębnego, od miejskiego wsparcia prawnego. Co się dzieje w Szklarskiej Porębie? DLACZEGO NASZA RADA JESZCZE NIE MA OBSŁUGI PRAWNEJ?

 

Juliusz Olszewski

Poprzedni artykułDrugi Radny zaprasza!
Następny artykułRetroradon
- Reklama -

24 KOMENTARZE

  1. Wielokrotnie w komentarzach sugerowałem obsługę prawną wyłącznie na potrzeby RM. Pani Przewodnicząca również jest radną i korzysta z miejskiego wsparcia prawnego, ale tylko na potrzeby własne lub władzy wykonawczej. Zastanawiam się czyje interesy reprezentuje?
    Obawiam się, że rozmowy będą się teraz toczyć nie o potrzebie zmian i usprawnień komunikacyjnych, tylko o “wpadkach” radnych, którzy próbują mieć wpływ na funkcjonowanie miasta, ale są niedoświadczeni i przegrywają z doświadczonymi “wyjadaczami” samorządowymi.
    A tak na marginesie: ile to czasami trzeba się nagłówkować i napracować, żeby zwolnić się od obowiązków.
    CZY SIĘ PRACUJE, CZY ODPOCZYWA, MIESIĘCZNA PENSJA NA KONTO WPŁYWA.

  2. CENZURA (…) na radnego, przewodniczącego rady albo nawet na nadradnego. Wszystko wie, wszystko krytykuje. Dajmy mu w mieście buławę marszałkowska. Ave!

    RED.: Proszę nie dokuczać człowiekowi. Jak ma Pani inne zdanie w poruszanych przez niego kwestiach to śmiało, proszę pisać. Redakcja obiecuje że ocenzuruje kogoś kto zacznie szydzić z Pani osoby. Pozdrawiam. JO.

  3. A może tak dowiemy się, kto głosował za a kto przeciw? Pierwsze potknięcie zdaje się tez nie było poczynione przez wszystkich radnych.

    Red.: to jest w BIP. Trzeba trochę pogrzebać.

  4. No cóż…radnym się wydawało że to takie proste….a już krytykowanie jest najprostsze. Najłatwiej krytykować burmistrza. Organ wykonawczy więc odpowiada za to co się wykonuje. Rada chciała mieć alibi. Podejmiemy uchwałę, zobowiążemy burmistrza do działania i będziemy patrzeć. Oczywiście najlepiej patrzeć jak się nie udaje. Rostrzygnięcie wojewody to lekcja dla rady. Lekcja, że nie wszystko jest takie jak się wydaje. Widać nie mieli świadomości istnienia przepisów, procedur, ograniczeń czy w ogóle sposobu postępowania. I dziwnie bo nie brak tam “doświadczonych” samorządowców – Pan Hochół, Pan Wiater, Pan Lichocki….słabą mamy radę oj słabą,

    • Ale przecież zdaje się kiedyś był obowiązek, żeby uchwała, zanim trafi na radę, otrzymała pozytywną opinię prawną. Ale może o to chodziło? Żeby pokazać, że można samemu? I uderzyć w władzę wykonawczą? Mi się wydaje, że rada ma możliwość konsultacji z prawnikami obecnie zatrudnionymi. Jeśli tego nie ma, to po co kruszyć kopię o dodatkowego prawnika dla rady?????? Przecież radni i tak są mądrzejsi.

    • Częściowo z Panem/Panią BP się zgadzam. Kilku radnych zupełnie jest nieaktywnych, nie wnosi pomysłów, nie proponuje uchwał, biernie uczestniczy w pracach komisji, dlatego nie dotyczą ich wpadki, bo nic nie robiąc nie odpowiadają za błędy. Ta część Rady jest bardzo słaba!
      Czy przymuszanie Pana Burmistrza do niezbędnego działania jest oznaką słabości Radnych, czy raczej władzy wykonawczej? Wpadka Radnych polega na tym, że w uchwale użyto określenia “zobowiązuje” zamiast “wskazuje kierunek działania” i określono termin realizacji. Niuanse i kruczki prawne są często wykorzystywane dla rozmycia głównego problemu i tak jest w tym przypadku. Pan Burmistrz zdaje się nie dostrzegać kłopotów komunikacyjnych w mieście, więc aktywni Radni podejmują działania wnosząc uchwałę, bo od tego są! Znacznie łatwiej byłoby im nic nie robić i …”patrzeć jak się nie udaje”, bo choć doświadczoną, to słabą mamy władzę wykonawczą, oj słabą.

      • Działania w sprawie minimalizowania kłopotów komunikacyjnych są cały czas podejmowane. W poprzedniej kadencji opracowane zostało studium komunikacyjne, teraz również trwają konsultacje oraz prace projektowe. Pierwszym i podstawowym elementem są parkingi pod wyciągiem, dalej zmiana organizacji ruchu na ulicy Uroczej…..więc proszę nie mówić o niedostrzeganiu problemów komunikacyjnych. Czy taka uchwała będzie podjęta czy nie, czy będzie ważna czy unieważniona takie działania będą podejmowana. Radni chcą zrobić trochę cyrku, trochę szopki…po czynach ich poznamy. Na razie marnie to wygląda. I będzie tak wyglądać skoro głównym celem takich działań jest pozostawanie w opozycji wobec burmistrza. Czyli nie działamy dla miasta ale przeciw burmistrzowi. Może się uda referendum…a co. Stć nas :)Póki co wszyscy czekamy na efekty działań prowadzących do usprawnienia płynności ciągów komunikacyjnych w mieście.

        • Dziękuję za Pana/Pani BP wypowiedź z informacjami o działaniach w sprawie kłopotów komunikacyjnych. Czy te działania uwzględniają również obwodnicę północną lub południową?
          Nie jestem adwokatem Radnych, ale nie wierzę, żeby ich działania miały wyłącznie charakter polityczny przeciwko Panu Burmistrzowi. Może gdyby między Radnymi a Burmistrzem i urzędnikami był uczciwy przepływ informacji, nie doszłoby do “wpadek”. O niczym innym nie marzę, niż zgodna współpraca na rzecz zrównoważonego rozwoju miasta, pod czyimkolwiek przywództwem.
          Gdy dostrzega się nieprawidłowości, mądra krytyka jest lepsza, niż ciche przyzwolenie na działania lub ich brak.
          Osoby publiczne powinny mieć “grubszą skórę”, nie obrażać się i rzeczowo odnosić nawet do krytycznych wypowiedzi. Osobiście wolę chwalić niż ganić, ale jak uznam, że trzeba zająć stanowisko w jakiejś sprawie, to o tym piszę lub mówię.

  5. Przyznaję się że ja opracowałem wadliwą uchwałę która następnie została zaopiniowana pozytywnie na komisji. W chwili obecnej przygotowywany jest projekt uchwały konsultowany bezpośrednio z wydziałem prawnym wojewody, liczę na to że przegłosowany zostanie jak poprzednio, jednogłośnie.

        • Takich to mamy prawników w mieście… W poprzedniej kadencji naciskałem już o prawnika dla Rady. Radni w Karpaczu, Piechowicach, Kowarach mają swojego prawnika. W Szklarskiej Porębie jednak dalej panuje komuna mentalna. Taki prawnik to zagrożenie dla władzy, bo co w przypadku jeśli będzie podważał decyzje prawników burmistrza?

        • I mam nadzieję, że Komisja uzyskała pisemną opinię Pana Prawnika. Czy tylko na tzw. buzię ? W pełni podzielam pogląd (na podstawie dotychczasowych, bolesnych w skutkach doświadczeń), że Rada winna mieć do dyspozycji prawnika, lecz przykre jest to, że prawnik ,,pałacowy” być może zawodzi. W czyim więc interesie intensywnie pracuje ? Wspólnota samorządowa ( Mieszkańcy-podatnicy) nagradzają, za pośrednictwem burmistrza, trud nie tylko prawniczy, ponieważ płacono również godziwe wynagrodzenia twórcom znakomitych dla deweloperów planów zagospodarowania przestrzennego, czego efekty już są kłopotliwe. Sytuacja nieco żenująca, ponieważ to Szanowni Radni, zapewne świadomie , czyli ze zrozumieniem oraz w oparciu o głęboką merytorycznie i formalnie wiedzę GŁOSUJĄ. Z pewnością posiadali i posiadają świadomość skutków swych decyzji , podejmowanych w imieniu lokalnego suwerena !!!

          • Uchwała nie miała opinii prawnej bo jej inicjatorzy się o nią nie zwrócili. Pytanie prawnika czy może rzucić okiem na uchwałę już podczas sesji tuż przed jej podjęciem nie jest uzyskaniem opinii. Radca prawny nie może przecież zabronić Radzie podejmowania uchwały. To jest jej autonomiczna decyzja. Proszę tylko nie tworzyć alternatywnej rzeczywistości. Gotowość do zaakceptowania każdego absurdu i każdej głupoty popełnionej przez niektórych radnych to niebezpieczny fanatyzm.

  6. To nie jest wpadka. Nie myli się ten, kto nic nie robi. Bez konsultacji prawnej można się spodziewać takich wyników pracy radnych. Ustawa o samorządzie gminnym mówi o wyznaczaniu kierunków działania organu wykonawczego, ale nic o zobowiązaniach zadaniowych realizowanych w jakimś domkniętym przedziale czasowym. Ponieważ nie tylko nasza Gmina ma przytkanego burmistrza, można prześledzić różne wyroki sądów administracyjnych, orzeczenia Organów Nadzorczych wojewodów, aby nabrać pewności, że nie ma w Polsce woli wśród ludzi tworzących prawo, aby organ uchwałodawczy (w Gminie rada) mógł bezpośrednio wpływać na decyzje burmistrza. Trzeba to robić pośrednio.
    I tu jedynym narzędziem zdaje się być art. 18 ust. 2 ust. o samorządzie gminnym, który daje radzie również prawo ustalania wynagrodzenia burmistrza.
    W takiej gminie, jak nasza, liczącej do 15 tys. mieszkańców przedział wynagrodzenia zasadniczego burmistrza to 4200-5900, do tego dochodzą dodatki: funkcyjny (do 1900zł), specjalny (20-40% zasad. z funkcyjnym) i za wieloletnią pracę. O ile ostatni nie podlega “ustaleniu” przez radnych, pozostałe składowe tak.
    Obecnie burmistrz ma ustalone wynagrodzenie następująco:
    4700 – zasadnicze (można powiedzieć, że przyzwoicie, nie za dużo i nie minimalnie)
    dod. specjalny 40% zasadniczego z funkcyjnym (max)
    dod. funkcyjny 1900 (max)
    Obecny burmistrz w naszej gminie może zarabiać (brutto) od ok. 6200 do 11860. Zarabia 10800. Radni zostawili sobie małe pole manewru i niewielką siłę nacisku.

    • Nie do końca się z Panem zgadzam. Dlaczego?
      “Nie ulega wątpliwości, że do kompetencji rady gminy należy ustalanie wynagrodzenia wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta), wynika to bowiem wprost z art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym. W kompetencji tej mieści się zarówno uprawnienie do określenia tego wynagrodzenia na początku kadencji, jak i zmiana jego wysokości w trakcie jej trwania.”
      Jest to fragment artykułu: http://www.wspolnota.org.pl/aktualnosci/aktualnosc/obnizenie-wynagrodzenia-dla-wojta-tryb-i-konsekwencje/
      Pole manewru jest zatem spore, z Pana wyliczenia wynika, że wynagrodzenie Burmistrza może być niższe nawet o 40%. Obniżając to wynagrodzenie, jak wynika z treści artykułu, trzeba zachować okres wypowiedzenia oraz odpowiednio uzasadnić. Myślę, że z tym nie powinno być problemu przy podjęciu stosownej uchwały Rady Miasta. Taka zmian może dać oszczędności dla budżetu w skali roku na poziomie ok. 65.000, za taką kwotę chyba można zapewnić odpowiednią obsługę prawną dla Rady Miasta.

      • Ja to widzę tak: wraz z rozpoczęciem nowej kadencji burmistrza Szklarskiej Poręby RM ustala wynagrodzenie w wysokości 6,5 tys. zł. Można powiedzieć, na start. Wraz z aktywnością burmistrza, jego zabiegami na różnym polu, które mają/mogą wpływać na poprawę jakości życia i oferty turystycznej w mieście, radni punktują to (także poziom współpracy burmistrza z radnymi) wzrostem wynagrodzenia. Przy czym radni muszą pamiętać, że maksymalne wynagrodzenie wójta nie może przekroczyć miesięcznie siedmiokrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (art. 37 ust. 3 ustawy o pracownikach samorządowych).
        Wynagrodzenie stanowi podstawowe narzędzie motywacyjne i daje możliwość ułożenia trwale owocnej współpracy organu wykonawczego i uchwałodawczego. Przy założeniu, że w Gminie nie rządzi klika.
        Dalej, jest silny przekaz znaczeniowy do mieszkańców. Gdy burmistrz przez 3 lata kadencji zarabia wciąż 6,5 tys. zł, to ludzie mówią, że się na niego radni uparli, albo że traktuje swoją pracę, jak każdą inną: pracuję tak, jak mi płacicie! Jeśli burmistrza nie motywuje wewnętrzny żar pracy dla wspólnoty i miasta, jak również możliwość postarania się o większe dochody (o 6 tys. zł in plus), to jest klops, ale przynajmniej czytelny dla odbiorcy. Proszę bardzo, mieszkańcy poszczególnych gmin mówią: my mamy burmistrza za 10!; e, proszę pani, u nas mamy ledwo za 7!
        Najważniejsze, żeby to wyszło naturalnie, zgodnie, a nie jako forma ucisku.

  7. Radny napisał, że treść uchwały była konsultowana z prawnikiem urzędu, a mimo to została odrzucona. Ważny sygnał – błędy zdarzają się każdemu. A może to kwestia interpretacyjna? Prawnik UM swoje, prawnik wojewody swoje?
    Prawnik dla Radnych! Stać nas na godne skody, to stać na fachowe wsparcie Radnych!

  8. Radny pisze, że uchwała była konsultowana z prawnikiem. Jakiś anonim zaprzecza. To jeszcze nie są słowa przeciwko słowom, ze względu na anonimowość anonima. Pokaż się człowieku, uzasadnij, porozmawiaj z Radnym Januszem Lichockim. Oczywiście nie masz takiego obowiązku. Możesz dalej pisać z ukrycia.

  9. “Radca prawny nie może przecież zabronić Radzie podejmowania uchwały” – tak napisał poinformowany :):):). To po co jest zatrudniony i opłacany z naszych podatków? Czy to aby nie jest zadanie prawnika, aby uniknąć “…każdego absurdu i każdej głupoty popełnionej przez niektórych radnych”?

    • Red.: ściśle rzecz biorąc nie może zabronić, nawet jak widzi, że Radni tworzą bezsensowny papier. Ale, chyba może PISEMNIE odnieść się do rzeczy zanim projekt uchwały nie pojawi się w przestrzeni publicznej?

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje