7.1 C
Szklarska Poręba
wtorek, 26 października, 2021

Drobiazgi z sesji Rady Miejskiej

System powiadamiania smsowego, do którego można się zalogować na stronie miasta, zawiera, jednocześnie ostrzeżenia i informacje o imprezach. Nie jest to dobre połączenie. To tak, jakby dzwonić pod 112 po pomoc i i repertuar kina. Sms dociera, nawet przy słabym zasięgu, do każdej komórki, nawet starodawnej bez dostępu do internetu. Ostrzeżenie, to ostrzeżenie, a nie zabawa. Niech tylko użytkownik sobie decyduje, czy chce mieć jednocześnie w smsach zaproszenia na imprezy miejskie. Władza rozważy propozycję.

Urzędowy regulamin używania aut służbowych. Nie ma. Czy jeżdżą w sprawach prywatnych czy nie, pozostanie w domysłach i plotkach. Ktoś widział nową skodę pod domem Burmistrza, a może mu się wydawało, a może ktoś nie lubi “naszego Mirka” i kłamie? Skoda musiała opuścić garaż przy urzędzie, bo trzeba było go udostępnić ekipie remontowej. Może więc lepiej, żeby nocowała na podwórku Burmistrza niż stała na parkingu pod chmurą? Zamiast klarownej informacji – może, chyba…. A co by było gdyby, mieszkaniec mógł sprawdzić pokonane trasy przez auta służbowe w danym miesiącu? Karty drogowe do BIP-u i już. Wiadomo kto, kiedy, dokąd i po co jechał. My [regulaminu] nie mamy i co nam pan zrobi!? Cham się uprze i mu daj! Jeżeli istnieje życie pozagrobowe, to Bareja reżyseruje bez wytchnienia.

Biuletyn miejski.
Czy są planowane jakieś zmiany w pałacowym pisemku Burmistrza? Nie. Jedyną zmianą jest pojawienie się wersji elektronicznej (plus), która nie zawiera żadnego dialogu z czytelnikami (minus). Czy ludzie nie chcą, czy Redakcja pomija? Nie wiadomo. Redaktor jest wsławiony, lokalnie kasowaniem postów na Facebook’u, a więc stracił wiarygodność, ale mało komu to przeszkadza. Przypomnę, że w ostatniej kadencji Mirosława Grafa miasto wydało 36 biuletynów, zamiast 48. Miały być miesięcznikami, jak zawsze, ale nie były. Sekretarz, Feliks Rosik wyjaśniał, że częstotliwość wydań jest uzależniona od natężenia wydarzeń w mieście. To nie jest wytłumaczenie. Mieszkańcy, niekoniecznie zainteresowani imprezami, potrzebują bieżącej informacji na regularnym papierze, której nie mają.

Dzikie parkowanie, zakorkowane miasto.
Co robić, żeby coś zrobić – zgrabnie postawione zapytanie Radnego Piotra Kozioła, zostało, w zasadzie bez odpowiedzi. W roku 2018 Straż Miejska (SM) nałożyła 46 mandatów. Nie wychodzi nawet jeden tygodniowo. Radny uważa, że tyle można jednego dnia, w sezonie, zebrać.
Nie ma szans na porządek parkingowy w czasie najazdów samochodowych. Będzie jak jest, nawet jak ktoś sobie stanie na awaryjnych blokując 20 – 30 aut, żeby kupić serek, to włos mu z głowy nie spadnie. Jak SM go przyłapie, to łagodnie połaja i każe odjechać. Burmistrz, tak jak inni stoi w korkach. Jak ktoś zaparkuje idiotycznie i wbrew przepisom, to raczej blokady nie dostanie, bo SM obawia się awantury w razie zadrapania nadwozia przy jej zdejmowaniu. Czy miasto nie ma ubezpieczenia OC? Poza tym zdejmowanie blokad i cała obsługa jest czasochłonna, co wyłącza Strażnika z aktywności. Ale z problemem trzeba sobie poradzić.

O wezwaniach za wycieraczkami – cisza. Rzeczywistość jest następująca, wezwany musi się skontaktować ze Strażą Miejską, żeby przyjąć mandat. Jeżeli ukarany zapłaci, to jest po problemie. Jak się miga i „polaczkuje” to rozpoczyna się mitręga urzędowa. Wezwania przez Policję w miejscu zamieszkania właściciela auta, a w Policji brakuje ludzi, czas leci, poczta krąży po kraju, skuteczność mizerna, podobno około 30%. Aspekt liczbowy – może warto sprawdzić jaki wyjdzie bilans w skali roku? Nie na wyczucie, to są liczby. Ile, przy utwardzeniu polityki mandatowej, pieniędzy spłynie do miasta i jakie będą koszty obsługi tej działki. Może się okazać, że 30% to spore pieniądze. Jeżeli okaże się, że mamy same straty, to zawieszamy pomysł na kołku i hulaj dusza! Mieszkańcy zaciskają zęby, SM jest miła, a pokazuje pazury w przypadkach skrajnych i czekamy na koniec sezonu. Aspekt psychologiczny – czy zadziała efekt wychowawczy? Kierowcy widząc dziesiątki mandatów za wycieraczkami będą mieli się na baczności. Obawy o negatywny oddźwięk społeczny mogą być nieuzasadnione. Ludzie doceniają porządek i szanują zasady gry, o ile dotyczą wszystkich po równo. Tym nie mniej, mieszkańcy powinni być traktowani surowiej niż przyjezdni. Tutejsi, znając teren i zakamarki poradzą sobie lepiej niż obcy. I to powinien być jedyny ukłon w kierunku wczasowiczów. Jak będą narzekać na surowość SM to należy rozmawiać, grzecznie tłumaczyć, wyjaśniać, że na tubylców SM nie przymyka oka. Wiadomo, że jak ktoś ma gorzej wpływa kojąco! Rok, max dwa lata konsekwentnej polityki i obserwacji zjawiska pozwoli na wnioski. Aspekt psychologiczny dotyczy również pieszych mieszkańców, którzy na 100 % docenią surowość nowych reguł gry.

Jak dotąd, ŻADEN burmistrz nie zrobił z tym porządku. Przejazd przez zakorkowaną ul. 1 Maja i Kilińskiego, Uroczą do wyciągu zajmuje 30-50 minut. A BĘDZIE GORZEJ. W całym mieście przybywa miejsc noclegowych. Uruchomią się dwa nowe, duże obiekty hotelowe przy Kilińskiego. Jest wąsko, nie ma fizycznej możliwości, w miarę swobodnej jazdy nawet pod prąd. Jakie będą oceny sprawności służb miejskich, gdy przez bałagan drogowy, zakorkowane miasto, rozlazłość decyzyjną ktoś umrze, bo nie doczeka się karetki pogotowia? Obawy o zadrapanie karoserii przy ściąganiu blokady będą śmieszne, ale wtedy proszę nie ruszać Strażników, odpowiedzialność spadnie na Burmistrza.

Szczególnej zatem wagi nabiera przyjęta uchwała Radnego J. Lichockiego – zobowiązanie Burmistrza rozwiązania komunikacyjnych problemów miasta.

 

Może Burmistrz wreszcie zrozumie konieczność obwodnicy dla Szklarskiej Poręby? W sprawach drogowych należy lobbować na wysokich szczeblach rządowych i należy to robić skutecznie, bo od podjęcia uchwały korki się nie odetkają. Rozliczenie działań – za 3 miesiące. W tym czasie nie powstanie obwodnica, chociaż korki na pewno znikną z końcem zimy.
Burmistrz potrzebuje wsparcia. Nie ma ludzi niezastąpionych, ale mieszkaniec miasta, Grzegorz Sokoliński, przewodniczący Lokalnej Organizacji Turystycznej jest w stałym kontakcie z GDDKiA. Zainteresowani tematem wiedzą, że jest „wyznawcą obwodnicy”. Ciekawe czy Burmistrz zaprosi go do współpracy? Czy G. Sokoliński się zgodzi i na jakich warunkach? Nie ma już w urzędzie etatu doradcy, (ach jaka szkoda!) a przydałby się bardzo.

Warto wspomnieć o drugiej uchwale przygotowanej przez Radnego Janusza Lichockiego ws. poszerzenia tras narciarskich i trasy 1 odcinka wyciągu na Ski Arenie. Umożliwi to przebudowę linii wyciągu z 2 krzesełek na ławki 4-osobowe.

Sesyjne uwagi innego Radnego.
Nie został, do tej pory, opracowany statut miasta, słaby projekt został zdjęty. Zdecydowana większość Radnych głosowała w ważnych sprawach ZA, a więc, mam nadzieję, że Rada zaczyna się „docierać”. To była ważna dla samej Rady sesja, kiedy to Radni zaczynają powoli rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Przy słabym zachowaniu burmistrza i jego chaotycznych wypowiedziach. 

Juliusz Olszewski

Poprzedni artykułTABU – zapowiedź
Następny artykułKoncepcja Ryszarda Głodka
- Reklama -

6 KOMENTARZE

  1. Uczciwe, zaplanowane działania RM, burmistrza i urzędników potrzebne od wczoraj. Jest światełko w tunelu. Problemów do rozwiązania nie brakuje. Tylko, czy są chęci i dobra wola ze strony decydentów?

  2. Czy straznicy nie odpuszczaja swoim kolesiom w sprawie parkowania? Czy nie ma ukladu, ze swoich znajomych sie nie rusza, a w zamian ma sie jakies “podziekowanie” pozasluzbowe? Takie moga byc domysly, ale nikt nie ruszy tego tworu. Wiele lat siedza na tych stolkach, wiec juz mogli wyrobic sobie układy. Kogo nie ruszac, komu warto pomóc, kogo nie karac, zeby nie stracic kolesiowskich ukladzikow. Czy tak jest? Warto chyba zweryfikowac.

    • Za rękę trzeba złapać, a nie podejrzewać w ciemno. Nie sądzę, żeby Strażnicy byli tacy naiwni. To są dorośli ludzie, Pani Anastazjo! W małym mieście każdy ma jakiegoś kolegę i jakoś musimy z tym żyć! 🙂
      Były takie kwiatki, że to nie Strażnik Miejski wykazywał się głupotą, a radny, radna, tudzież rodziny Ważnych Urzędników. O immunitecie (!) na który powoływał się radny też wiadomo. Stare czasy.

  3. Dzisiaj pobiłem rekord 🙂 o godzinie 16.00 samochodem 28 minut z Białej Doliny na wyciąg w koreczku . W centrum kumulacja i zablokowane miasto w dwie strony . Był czas ,to sobie pooglądałem turystów , którzy radośnie wdychali zdrowotną dawkę ołowiu prosto z rur wydechowych stojących w korku samochodów .
    A teraz Quiz dla pana burmistrza ( przypomnę , to ten pan który twierdził do niedawna ,że obwodnica jest niepotrzebna bo nam turystów do Czech zabierze ).
    Co w przypadku totalnego paraliżu komunikacyjnego ( jak dzisiaj ) ma zrobić wóz straży pożarnej lub karetki pogotowia żeby dojechać jak najszybciej do zdarzenia ? :
    a) dojechać chodnikiem
    b) dolecieć
    c) dojść na pieszo
    Czy oczami wyobraźni widzi pan burmistrz konsekwencje takiego stanu rzeczy ?:
    a) tak
    b) nie
    c) pan burmistrz jest zapracowany i nie ma czasu na pierdoły

  4. Miastem można rządzić w sposób czynny lub bierny. Na razie widzimy tylko bierność, co mieszkańcom nie wyjdzie na dobre.

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje