8 C
Szklarska Poręba
środa, 22 września, 2021

Co dalej z segregacją?

Z pewnym zdziwieniem czytam w komentarzach o rozczarowaniu Miasta podejściem mieszkańców do segregacji odpadów i wykorzystywaniem kontenerów do selektywnej zbiórki do celów innych, niż przeznaczony. Proszę Państwa, od wprowadzenia selektywnej zbiórki w 2013 r. minęło 6 lat. Już w 2015-16 r. można było z danych miejskich odczytać stagnację w udziale ilości śmieci segregowanych do ogólnej masy produkowanej w ciągu roku odpadów komunalnych w Szklarskiej Porębie. Z kontenerów do selektywnej zbiórki pochodziło, i dalej utrzymuje się ta wartość, ok.  15% wszystkich śmieci komunalnych wywożonych z naszego miasta. Do tego każdemu, kto choć trochę orientuje się w możliwościach dalszego przetwarzania odpadów, musiała rzucać się w oczy jakość, jaką prezentuje potencjalny surowiec gromadzony przez mieszkańców i przedsiębiorców Szklarskiej Poręby w dzwonach. Nie raz zwracałem uwagę osobom, które wpychały styropian do żółtych kontenerów i robiły wielkie oczy na moje stwierdzenie, że styropian to nie plastik. Tak jak żyrafa to nie hipopotam. Uloteczki z drobnym drukiem przygotowane przez Związek Gmin Karkonoskich nie załatwiły i nie załatwią poprawy.

Styropianowe otoczaki w Kamiennej (zdj. MP)

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ, i to nie tylko w tej kwestii, nie dość że jesteśmy parę kroków w tył w regulacjach prawnych zmierzających do wytworzenia modelu gospodarki o obiegu zamkniętym, to do tego nie szukamy efektywnych rozwiązań, klucząc i błądząc po omacku, za nic mając wdrożenie poczucia odpowiedzialności za dokonywane wybory, tak u mieszkańców, jak i przedsiębiorców z naszej gminy. Jeżeli z ok. 400-500 kg odpadów wyciągniętych w listopadzie 2017 r. z rzeki Kamiennej w ramach projektu “Śmieci wszędzie, co to będzie?”, zrealizowanego przez Stowarzyszenie ANASA, ponad połowę stanowił styropian pochodzący z termomodernizacji, to przecież można wnosić z dużym prawdopodobieństwem, że nie został on przywiany ze Świeradowa Zdroju, czy Piechowic. Swą drogę do rzeki znalazł dzięki pracom prowadzonym w Szklarskiej. W mojej ocenie wystarczyło w Regulaminie Porządkowym Gminy wprowadzić odpowiedni zapis dotyczący prac remontowych i postępowania z generowanymi w trakcie ich trwania odpadami oraz zająć się kontrolą i egzekucją naruszeń. Z jednej strony zaczęlibyśmy panować nad odpadem, z drugiej strony wykonawca i inwestor prac miałby poczucie, że nad Kamienną dba się o porządek i nie ma z tym przelewek. O dochodach do budżetu z tytułu naliczanych kar już nie wspomnę. Tylko… Nie chcę być znowu złośliwym, ale brak woli jest tu decydującym czynnikiem.

Co mamy obecnie? Warto podsumować te sześć lat segregacji. Człowiek przez ten czas od narodzin nauczył się mówić, chodzić, jeździć na rowerze, mógł już nauczyć się czytać, pisać, liczyć i na pewno samodzielnie myśleć. A my mamy selekcję odpadów na poziomie 15% przy ciągłym wzroście ilości odpadów komunalnych. Mamy odpad, którego nie chce od nas zabierać operator, bo jest nędznej jakości. Mamy plastik, szkło, puszki, styropian i opony walające się w przestrzeni miasta, pośród terenów zurbanizowanych i zielonych. Czy mamy pomysł, co dalej?

Poniżej PSZOKu, nad Kamienną (zdj. MP)

W wyborze kierunku działań samorządy wyglądają pomocy u ustawodawcy, który obecnie nakazał segregację u źródła. Dlatego, jak można było przeczytać w komentarzach na GŁOSIE, są sukcesywnie likwidowane gniazda selektywnej zbiórki odpadów. Czy mieszkaniec zacznie teraz segregować śmieci z myślą, że przygotowuje surowiec do dalszej obróbki, co może mieć wpływ na wysokość ponoszonych przez niego opłat? Nie brak wątpliwości w ocenie ekspertów, w tym >>>Unii Metropolii Polskich, co do samych rozwiązań proponowanych w podpisanej 8 sierpnia przez Prezydenta RP zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. Obawy dotyczą nie tylko mieszkań nie zamieszkałych na stałe, czyli de facto gwałtownie rozwijającego się w naszym mieście segmentu usług spod znaku wynajmu krótkoterminowego. Ale do szczegółów odsyłam w linku.

Można powiedzieć, że jesteśmy znów u początku drogi. Ale nie w tym samym miejscu. W oczy biją lata zmarnowane; sześć lat! Widać nie było komu zająć się na poważnie tematem odpadów w gminie. Ale nie ma co biadolić w kółko. Sięgnijmy do możliwości i szans. Miasto pozyskało środki na rewitalizację części dawnego WOPu, gdzie ma się przenieść MZGK. Może warto na obecnym etapie rozważyć koncepcję pozyskiwania z gminy wartościowego z punktu widzenia recyklingu surowca. Ceny łatwo sprawdzić. W 2018 r. wyprodukowaliśmy ilość odpadów na poziomie dużego miasta w przeliczeniu na jednego mieszkańca (ok. 500 kg rocznie). Przy całej niewydolności systemu odzysku i obrotu handlowego odpadami można spróbować coś pozyskać z naszego ruchu turystycznego. Cały czas słyszę, jak to nasi wybrańcy do samorządu pragną pracować “dla miasta”. Niektórzy nawet okrzyknęli się mianem gospodarnych. Czas przekuć miecze na lemiesze, a włócznie na sierpy, czy jak wolą inni, mniej wyczuleni na proroków mowę, czas zamienić słowa w czyny. W tym roku doszła nowa frakcja – odpady BIO. Kontener na BIO w altanie na ul. Małej jest oczywiście zawalony tekturą i plastikiem, jakżeż by inaczej. A może jakiś gminny program zachęty do tworzenia przydomowych kompostowników? W kwietniu przesłałem burmistrzowi Misiukowi materiały edukacyjne Stowarzyszenia Ekopsychologia do wykorzystania dla akcji promującej ekologiczne postawy wśród mieszkańców Szklarskiej. Jesteście ciekawi, jaki był odzew? Spokojnie, mamy dopiero połowę sierpnia, bez nerwów.

Jednym z rozwiązań, które choć niełatwe do wdrożenia w zabudowie rozproszonej, jest system >>>EKO AB opracowany przez inż. Andrzeja Bartoszkiewicza. Miejskie zaplecze techniczne, które może powstać przy terenie obecnego PSZOKu, jest dobrym miejscem dla wdrożenia pomysłu Bartoszkiewicza. Kluczem do sukcesu jest współpraca: między mieszkańcami a samorządem i między gminami (np. przy wykorzystaniu Związku Gmin Karkonoskich). Wszystko wymaga dobrego biznes planu, ale gra jest warta  świeczki. Opłaty za śmieci będą wzrastać (środowiskowe, transportowe), przy obecnej obojętności mieszkańców i samorządu lokalnego na pewno nie uda się uzyskać kwot recyklingu wyznaczanych przez UE. Gospodarka o obiegu zamkniętym wciąż za horyzontem. Przy obecnej biurokratycznej inercji, trudnościach z pozyskaniem operatorów i wzrastającej konsumpcji można wnosić, że będzie tylko gorzej. Konieczna jest ucieczka do przodu. Dość uników, udawanych zdziwień, chowania głowy w piasek i zrzucania odpowiedzialności na innych. Obecny czas wymaga twórczego podejścia, odejścia od schematów i głębokiej współpracy regionalnej.

 

 

   2019 Michał Pyrek

 

 

- Reklama -

2 KOMENTARZE

  1. Nie piszemy, ponieważ nie wiedzieliśmy o niej. Nikt nam nie podpowiedział, ani Radni, ani inni i tak poszło. Pracujemy zawodowo i nie zwróciliśmy uwagi, a nasze “wtyczki” zawiodły. Krótka info o tej sesji za chwilę.
    Sorry, jednak nie za chwilę, później, ewent. jutro do 9:00

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje