8.8 C
Szklarska Poręba
środa, 22 września, 2021

Cmentarz ewangelicki – kolejna odsłona

Do Polskiego Radia Wrocław i lokalnej Telewizji Strimeo dołączyło Muzyczne Radio. W wiadomościach MR możemy >>>przeczytać o stanie cmentarza i obejrzeć zdjęcia. “Nie można dłużej tolerować tego wstydu” – krzyczy ze swojej strony MR. Znowu dała o sobie znać aktywność Pani Anny Lewandowskiej z Legionowa. Jak widać, jest zainteresowanie, jak też duży potencjał wśród odwiedzających nasze miasto i region. Korzystajmy z tego, niech ich uwagi staną się motywacją dla naszych wspólnotowych działań.

 

 

 

 

2019 Redakcja

Poprzedni artykułWernisaż w Muzeum
Następny artykułBlack Friday
- Reklama -

24 KOMENTARZE

  1. “Popłakałam się, bo nie umiałam się pogodzić z tym, co zobaczyłam” – powiedziała nam Anna Karolina Lewandowska, mieszkanka Warszawy która odwiedziła cmentarz ewangelicki w Szklarskiej Porębie.- Ja płaczę zawsze jak widzę zdjęcia Warszawy zniszczonej przez Niemców po Powstaniu Warszawskim.

  2. No i bardzo dobrze. Niech pół Polski dowie się, że Szklarska Poręba nie potrafiła (przez tyle lat!) godnie zadbać o pamięć. Jak nie pomagała perswazja radnego Przemysława Wiatera, to może pomoże globalny wstyd? Zdezintegrowana społeczność Szklarskiej Poręby nie odczuwa wspólnego wstydu ani, tym bardziej wspólnej odpowiedzialności za miasto. Może wrażliwość i determinacja jednego człowieka uruchomi działania twórcze? Brawo Pani Anno!

  3. A może napiszecie o tym, co się stało z pieniędzmi, które Niemcy zebrali na ratowanie tego cmentarza? Podobno kilkanaście lat temu jakaś sumka się upłynniła?

  4. Jestem optymistą. Wierzę, że dzięki determinacji i wspólnemu działaniu mieszkańców, Rady Miejskiej i Burmistrza uda nam się wreszcie dokończyć niechlubnie przerwaną inwestycję i cmentarz uporządkować, tak aby nie przynosił więcej wstydu.

  5. Do Jacek M. 28/11/2019 o 01:37
    I dlatego każde, nowe pokolenie ma ignorować zrujnowane groby Niemców? Mściwość wielopokoleniowa, nieprzepracowane traumy, tak to jest najlepszy sposób na układanie sąsiedztwa z Niemcami.
    Obie Ameryki są zbudowane na krwi i poniewierce Indian i Murzynów. Australia jest zasiedlona potomkami przestępców z Wlk. Brytanii itd. Alleluja i do przodu, prędzej Ziemia wystygnie, zanim skrzywdzeni i ich dzieci oprzytomnieją.

  6. Napisać o mieszkańcach kolonii karnej Wielkiej Brytanii ,że są przestępcami to przekłamanie . Carska Rosja wysyłała Polaków na Syberię , czy oni też byli przestępcami ?

  7. Dolina Szczęścia.
    Ok. Uznanymi za przestępców. Myślę że teraz przejdzie? ?

    Ciekawa.
    30 kilka lat. Zaspokoilem ciekawość? A na marginesie – od jakiego stażu uznaje Pani mieszkańca za swojaka?

  8. Trzeba zachować ten cmentarz tak, jakbyśmy chcieli, żeby zostały na wschodzie zachowane cmentarze, gdzie lezą nasi przodkowie. Tyle w temacie.

  9. No to się zrozumieliśmy 🙂 Zanim zaczniemy mówić o uprawianiu polityki wstydu wobec Niemców czy w ogóle globalnego wstydu …trzeba raczej zapytać dlaczego tak sie stało. Przecież ani Pan (mam nadzieję) ani ja (to na pewno) nie chodziliśmy na ten cmentarza aby rozbijać nagrobki. Nie stało się to ani wczoraj ani nawet cztery lata temu prawda ? Tylko raczej w bliższych zakończenia wojny czasach. Dziwi sie Pan nienawiści ówczesnych ludzi,którzy przeszli piekło wojny do wszystkiego co niemieckie ? Ja nie. Cmentarz wstydu ? Niech będzie. Choć większym wstydem jest Auschwitz, sa Palmiry i wszytskie zbrodnie niemieckie niż jeden zaniedbany cmentarz. O potrzebie jego uporządkowania mówi sie już kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt lat. Mówi głównie Pan Wiater…z racji wiedzy, zainteresowań….tylko za tym mówieniem nie poszły dotąd żadne znaczące działania. A kto wpuścił na cmentarz fundacje Memento, która kasę wzięła i nic nie zrobiła. Bad Harzburg też jakieś środki przeznaczyło i co ? W poprzedniej kadencji znów coś drgnęło. Na cmentarzu pojawili sie mieszkańcy, porządkujący ta nekropolię. A co na to konserwator zabytków, czy aby nie stawia zbyt dużych wymagań odnośnie koncepcji zagospodarowania cmentarza ? Oczywiście miejsce jest historycznie bardzo cenne i ciekawe ale to nie powód żeby ulegać poprawnej politycznie polityce wstydu.

  10. Nie dziwię się nienawiści ludzi, którzy przeszli piekło wojny. Ale ich dzieci i wnuki mogliby się wznieść trochę ponad. Pogrzebani na cmentarzu nie byli hurtowo esesmanami. Była jakaś niemiecka kasa na uporządkowanie cmentarza, nie wiem ile. Gdzieś się rozpłynęła. Nie wiem czy ktoś ją ukradł? Nie sądzę, żeby przeszło to bez konsekwencji. Może została, w sposób samorządowo usankcjonowany inaczej wykorzystana. Nie mam pojęcia. Może radny Przemysław Wiater coś pamięta? Był wielokadencyjnym radnym, a nie burmistrzem, który odpowiada za finanse miasta.

  11. Ja daleki jestem od stawiania zarzutów że ktoś ukradł pieniądze na cmentarz. Faktem jest jednak, że fundacja Memento to była kompletna pomyłka i te pieniądze które pozyskała należy uznać za…..bardzo źle wydane. Pozostałe działania w stosunku do cmentarza to tylko takie okazjonalne konwulsje…jak impuls z defibrylatora. Jeden impuls….mur zrobiony. Potem za parę lat znowu jakiś impuls…drzewa wycięte. Potem impuls plus wizyta Niemców….pospolite ruszenie na cmentarz. I za każdym razem po takiej akcji przychodzi marazm. Problem prędzej czy później wróci bo na cmentarzu w komunalnym miejsca do pochówku zaraz zabraknie a wówczas cmentarz na Dolnej stanie się naturalnym miejscem z zasobami miejsc grzebalnych.

  12. Do Jacka M – czyli znasz nazwę fundacji? Memento. Zapomniałem, rzeczywiście kiedyś obiła mi się o uszy. Konwulsje remontowe, dobre określenie. Tak można długo i bezproduktywnie, bo władza zawsze znajdzie wymówkę kolejną bieżączką. Nigdy nie byłem za ratowaniem każdej ruiny, tylko dlatego, że jest stara. Ale cmentarz to cmentarz. Memento.

  13. Imputowana polityka wstydu wobec Niemców nie ma sensu. Rodzinę mojej Mamy spalili bez znieczulenia Ukraińcy na Wołyniu. Jej Ociec został ostrzeżony przez sąsiada(Ukraińca), że banderowcy będą wioskę rezać. Dziadek (Piotr) uznał, że nikomu krzywdy nie zrobił i nie będzie uciekał, lecz na wszelki wypadek wysłał Żonę z Córkami do kryjówki w lesie. One ocalały. On z Synami zostali spaleni przez Ukraińców. Następnego dnia partyzanci z Armii Krajowej zemścili się na ukraińskich mieszkańcach wioski- kroili ich, też bez znieczulenia, piłami do drewna.Relacje Mamy nigdy dla mnie nie były iskrą wzniecającą nienawiść wobec Ukraińców. Nigdy nie byłem w tamtym rejonie, choć wiem, że tamtej wioski nie ma i żadnych grobów Polaków.
    Kilka lat temu Ukraińcy pracowali przy budowie kanalizacji m.in. na Spokojnej. Częstowałem ich kanapkami,kawą i herbatą bez prądu. Pamiętałem bowiem swe odczucia w czasie,gdy na czarno pracowałem w Wiedniu w 1986 r. na kilku budowach.Nie zapomnę ucieczki przed Baupolizei i znalezienie schronienia w kontenerze na śmieci.Te zdarzenia, które dotknęły moją Rodzinę i mnie w innej, jakże łagodnej odsłonie utwierdzają w przekonaniu, że historyczna pamięć o krzywdach i przykrościach nie powinna usprawiedliwiać nieszanowania pamięci poprzednich pokoleń. Nekropolia na Dolnej nie była panteonem gestapowców i Ess-manów, lecz wielu zacnych ludzi Czy stać nas na humanitarny gest i wydanie niewielu pieniędzy na uporządkowanie tego miejsca?. P. Burmistrzu, Radni-decydujcie !

  14. Dojrzała postawa Pana Andrzeja. Można ? Można …było wcześniej. Pan Andrzej miał takie możliwości. Dziś nagle wszystkie lata zaszłości i zaległości chcemy nadrabiać tu i teraz. Nie usprawiedliwiam obecnych radnych niech działają….ale gdzie byli poprzedni przez te wszystkie lata? Zwłaszcza ci którzy dziś tak żarliwie apelują o działania ….szkoda tylko, że sami nie zrobili nic.

  15. Do Jacka M.
    Co prawda, to prawda. Andrzej był burmistrzem, podobnie jak Grzegorz Sokoliński, Zbyszek Misiuk itd. Każdy mógł coś zdziałać, być może skuteczniej, a wyszło jak wyszło. Należy pamiętać, ale nie wydłubywać eks burmistrzom oczy za niespełnione działania. Należy naciskać obecnych władców, do bólu, bez litości dla ich nabzdyczonego majestatu.
    Burmistrzowie są rozliczani z wykonania budżetu, a cmentarz nie przyniesie żadnego dochodu. Potrzeba energii oddolnej, np. w osobach radnych. Na razie jeden z radnych, Rafał Wróblewski obciąża na fejsie odpowiedzialnością za stan cmentarza dwoje, prywatnych ludzi. Taka logika 🙂
    I tak to się kręci, że ciągle brak ludzi zdeterminowanych, zaradnych i operatywnych, którzy będą potrafili pchać do przodu sprawy niemożliwe. Zaraz się rozlegną głosy przeciwne, co ws. cmentarza przybiera formy rozliczeń wojennych. Ponure.

  16. do Jacka M. Sprawą zabytkowego cmentarza ewangelickiego w Szklarskiej Porębie zajmuje się od lat. W 1997 r. zrobiłem inwentaryzację zabytku; odczytałem inskrypcje nagrobne, opisałem, sfotografowałem wszystkie nagrobki, zrobiłem mapę ich rozmieszczenia [jeden egzemplarz znajdować się powinien w jeleniogórskiej delegaturze PSOZ, drugi przekazałem do Urzędu Miasta Szklarska Poręba]. Przez kolejne lata nagłaśniałem sprawę na forum Rady Miejskiej i w mediach. Jestem autorem wielu artykułów na ten temat. Doprowadziłem do kilku akcji społecznego sprzątania i porządkowania cmentarza. Opracowałem wspólnie z dawnymi mieszkańcami Bad Harzburg kompleksową koncepcję rewitalizacji cmentarza. Zwołałem na ten temat międzynarodową konferencję naukową w 2014 r. Sprowadziłem do miasta Fundację Memento, która obiecała podjąć się przywrócenia cmentarza do godnego stanu. Organizowałem wielokrotnie z okazji Święta Zmarłych oprowadzania po cmentarzu. Doprowaziłem do kilu wizji lokalnych na cmentarzu PSOZ, burmistrzów i Komisji Rozwoju Gospodarczego Rady Miejskiej.Zainicjowałem podjęcie przez burmistrza Grzegorza Sokolińskiego kompleksowych działań mających na celu uporządkowanie cmentarza, czego wynikiem była budowa muru od strony ul. Waryńskiego, gdzie miały być umieszczone nagrobki z nekropolii. Zainteresowałem tematem Zarząd stowarzyszenia pielęgnacji kultury i sztuki Śląska (VSK), który deklaruje pomoc w tym zakresie. Wnioskowałem do budżetu miasta na rok 2020 wpisanie uporządkowania cmentarza.

  17. Panie Przemysławie szanuje Pana CV, również w sprawie działań w sprawie cmentarza ewangelickiego. Jednakże jeden Wiater wiosny nie czyni. Pana wpis dowodzi również wcześniejszym tezom, że więcej w sprawie cmentarza było mówienia, pisania, opowiadania i apelowania niż rzeczywistych działań. Proszę tego nie traktować jako zarzut bo akurat Pan był jedynym który w tej sprawie robił cokolwiek. Jedynym, którego kojarzę. Pan wybaczy ale budowa muru nie jest kompleksowym działaniem w sprawie uporządkowania cmentarza. A co smutniejsze jedynym o charakterze nazwijmy to budowlanym. Cała reszta z perspektywy mieszkańca jest tylko gadaniem. Fundacja Memento…no to słaby strzał. A wracając do muru to w przypadku tego miejsca nabiera on również znaczenia metaforycznego. Taki mur niemożności, na poziomie samorządu miasta wielu kadencji, ale też wyżej. W ślad za okazjonalnym jak przypuszczam zainteresowaniem różnych instytucji nie szło nic więcej. Czy jest dokumentacja projektowa? Jakie są zalecenia konserwatorskie? Dlaczego Pan Kusztal tak dziś chętny i ochoczo dopingujący władze miasta do działania nie zrobił nic? Były jakieś przeszkody formalne ?

  18. Do Pan Jacka M.
    Proszę Pana, gdy byłem burmistrzem zainicjowałem w konsultacji z przedstawicielami miasta Bad Harzburg prace porządkowe na tym cmentarzu, w których fizycznie uczestniczyłem oraz zleciłem wykonanie projektu docelowego jego rewitalizacji, uzgodnionego z Konserwatorem Zabytków. Pan Juliusz powinien ciepło pamiętać Autorkę tego sensownego projektu. Projekt pewnie jest w archiwum Urzędu,lecz po zakończeniu mojej pracy w Urzędzie (X 1997 r.) zabrakło następcom determinacji, aby przystąpić do realizacji. Będę Panu zobowiązany za formułowanie ocen w oparciu o fakty. To tylko nieśmiałe oczekiwanie, ale wymagające elementarnej wiedzy i uczciwości. Pozdrawiam serdecznie.

  19. Okazjonalne prace porządkowe na cmentarzu to się zdarzają średnio raz na cztery lata….czyli tak w każdej kadencji. Panie Andrzeju, pana historia w samorządzie nie skończyła się w X 1997 (referendum) bowiem powrócił Pan jako radny. Do 2006 roku pełnił Pan funkcję Przewodniczącego. Więc dlaczego Rada której Pan przewodniczył nie zajęła się projektem rewitalizacji cmentarza, którego wykonanie zlecił Pan jako burmistrz ? Dobrze kojarzę prawda ? A pamięta Pan ile ten sensowny projekt kosztował ? I czy to znaczy, że od 1997 roku pokrywa się kurzem na półce miejskiego Archiwum ? Niesłychane.

  20. Do Pana Jacka M.,
    Moglibyśmy wymienić poglądy w cywilizowany sposób, lecz Pan nie ma odwagi występować z otwartą przyłbicą, co o czymś(o kimś) może świadczyć. Wszak jeszcze funkcjonujemy w wolnym i demokratycznym kraju. Na zarzut, że będąc przewodniczącym Rady nie podejmowałem intensywnie tematu cmentarza odpowiem w kontekście listu pastora z Bad Harzburg, który przepraszał nas za nieprzychylne reakcje wielu mieszkańców tego miasta (tam trafiło w 1945 r. wielu mieszkańców Schreiberhau). Negatywne reakcje objawiły się w trakcie naszej wizyty w tym mieście. Kserokopie tego listu od Pastora przekażę przy okazji Redakcji, co uzupełni cenne, jak sadzę zasoby historyczne. Zniechęciło mnie być może również przyklejanie mi etykietki germanofila, które była najłagodniejsze, które słyszałem. Pewnie powinienem mieć grubszą skórę, ale nie miałem. Przyznaję, że uległem presji zawołań, że nie godzi się wydawać naszych pieniędzy na ,,szwabskie” cmentarzysko. Nacjonalizmy po obu stronach były równie gorące.
    I kolejne sprostowanie dot. referendum, którego mocą 20.04.1997 r. została odwołana Rada Miejska. Referendum w świetle wówczas obowiązującego stanu prawnego nie skutkowało automatycznym odwołaniem burmistrza. Ze świadectwa pracy jednoznaczne wynika, że mój stosunek pracy wygasł jesienią 1997 r. na skutek uzyskania świadczenia rentowego (ksero świadectwa pracy również podeślę Redakcji). Tak się składa, że dla wielu osób istotniejsze od faktów są mity. A szkoda.

  21. Panie Andrzeju trochę niepotrzebnie się Pan do mnie uprzedza. Ja tylko staram się dążyć do pogłębienia wiedzy w tym temacie i rozmowa z Panem ją poszerza. Przyzna Pan jednak, że raczej rozpoczął się tu najpierw jakiś festiwal osiągnięć i dokonań. Co kto w sprawie cmentarza zrobił z podkreśleniem…. ach jak dużo. Teraz pisze Pan już o bardzo ludzkich aspektach sprawy, które stanowiąc pewną otoczkę, wpływały na kierunek w jakiej się te sprawy toczyły. Tak szwabskie cmentarzysko, takie określenie również słyszałem. To smutne ale prawdziwe i za tą prawdę bez pudru Panu dziękuję. Dziś bowiem, stawiając wymagania obecnym samorządom o tych prawdach i aspektach sprawy mało kto pamięta a wielu młodszych nie miało pojęcia. Z referendum faktycznie mogłem coś poplątać ale to już tyle lat temu więc niech Pan daruje.

  22. Panie Jacku ! Dziękuję za życzliwe zrozumienie, że historia bywa bardziej skomplikowana od powierzchownych przekazów. Lata mijają i bywa spłycana lub zafałszowywana. Kulisy kontaktów z ludźmi z Bad Harzburg – dawnymi mieszkańcami naszego miasta miały swoje blaski i cienie, bo tak jak w życiu. Cieszę się, że zgodni jesteśmy, iż ,,dokopywanie” sobie w naszej polskiej rzeczywistości do niczego konstruktywnego nie prowadziło i nigdy nie może doprowadzić.
    Serdecznie pozdrawiam !!!

Skomentuj artykuł

Napisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię

Ostatnie publikacje